Weterynarz z przypadku (Philipp Schott) – recenzja
Zobacz oryginał pon., 07/10/2019 - 13:54
Weterynarz z przypadku – Żyj nie biadol
Weterynarz z przypadku to książka, która uczy, bawi i daje do myślenia. Jeśli lubisz zwierzęta, a może masz jakieś pod swoją opieką, ta książka na pewno Ci się spodoba. Ale właściwie to czego się spodziewać po tej książce?
Co mnie urzekło w tej książce?
Z jednej strony jest ona bardzo poukładana, podzielona na cztery części tematyczne, z drugiej strony pisana w bardzo lekki sposób. Nieco z przymróżeniem oka, opisuje wiele historii swoich podopiecznych. Ze wspaniałym dystansem i lekkością, są tutaj opisane rzeczy trudne, a czasem nieco obrzydliwe. A więc po kolei.
Weterynaryjne początki
Taki podtytuł nosi pierwsza część, z której możemy się dowiedzieć jak ta cała weterynaryjna przygoda się zaczęła. Jak pod kątem zwierząt, wyglądało dzieciństwo autora oraz co Go skłoniło aby obraz taki kierunek kariery zawodowej. I szczerze powiedziawszy nie spodziewałam się, takiej historii.
Sztuka leczenia zwierząt
Jak się pewnie domyślacie to podtytuł drugiej części książki. Tutaj nasz weterynarz z przypadku, wtajemnicza nas, jak wygląda praca weterynarza od tej drugiej strony, nieco mniej znanej większości zwykłych ludzi. Niesamowicie ciekawe i dające do myślenia fakty z praktyki weterynaryjnej, znajdziemy właśnie tutaj.
Weterynaria jako nauka
Wszyscy posiadacze zwierzaków, powinni przeczytać ten rozdział bardzo dokładnie. Oprócz ciekawych historyjek mamy tutaj bardzo wiele praktycznych porad, które zdecydowanie warto znać. Co powinno wzbudzić nasz niepokój i zaskutkować wizytą u weterynarza w trybie ekspresowym? Kiedy nie powinniśmy za bardzo panikować? Czym jest kastracja/sterylizacja i dlaczego się ją wykonuje? W tym podrozdziale znajdziemy odpowiedzi na te i wiele innych pytań. Istna kopalnia wiedzy.
Dziwne historie z praktyki weterynaryjnej
No i na koniec prawdziwa perełka. Czyli to na co czekali i liczyli chyba wszyscy, którzy zaczęli czytać tę książkę. Trzeba przyznać, że wszystkie te historie są jak z filmu. Biorąc pod uwagę wieloletnie doświadczenie autora, ilość zwierzęcych pacjentów, którą przebadał… ma się tutaj czym pochwalić.
Post Weterynarz z przypadku (Philipp Schott) – recenzja pojawił się poraz pierwszy w Żyj nie biadol.
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



