Lista blogów » Welcome To Melodylaniella Land

Tak, obcięłam włosy i jestem blondynką

Zobacz oryginał
1.jpg

Aloha chłopcy i dziewczęta!

Tak. Jestem blondynką. Tak ścięłam włosy. Nie obwieszczałam tego całemu światu. Nie szykowałam specjalnych instarelacji. Nie zadawałam pytań - nie bawiłam się w kotka i myszkę. Ukrywałam chwilę swoją nową fryzurę, aby pierwszy raz zaskoczyć Was nową formą pokazując fotki z wakacji. Teraz należy się Wam kilka słów wyjaśnienia - tak, ta dziewczyna na zdjęciach to ja i tak - macie prawo mnie nie poznać, co zresztą już kilka osób zrobiło.

Na INSTAGRAMIE - bo tam na bieżąco pokazuję moje fotki z wakacji dostałam od Was wiadomości w stylu "Nie poznaję Cię!" Aż tak mocno chyba się nie zmieniłam, ale faktycznie krótkie włosy i najjaśniejszy jak dotąd w moim życiu kolor mógł Was zbić z tropu. Nie... nikt nie ukradł mi konta, nie zostałam też fotografem i nie wrzucam zdjęć innych osób. Od kilku lat marzyły mi się krótsze blond kosmyki i chyba wreszcie dojrzałam do tego aby to zrobić. W sumie nie chyba... Na pewno, bo jak widzicie projekt #blond osiągnął 100%. Włosy ścięła mi mama. Uprzedzę pytania - nie jest fryzjerem. Ale umie obcinać włosy - tak dobrze, że chwali ją nawet mój fryzjer. Kolor zmieniałam natomiast w salonie. To już nie te czasy, kiedy nakładało się rozjaśniacz, a potem straszyło jakiś czas kurczaczkowym żółtym kolorem. Jak oceniam po czasie moją metamorfozę? Nowy odcień bardzo mi pasuje - lubię się w lustrze, choć w sumie ja lubię się zawsze, niezależnie od koloru włosów. Długość natomiast ciągle jest dla mnie nowa, ale chyba zdecyduję się je jeszcze ciut skrócić, bo końcówki opierając się na ramionach lubią żyć własnym życiem. Jednym z moich celów jest też nauczenie się czesać sensowne fryzury - bo messy bun, który ratował mnie zawsze z opresji na takiej długości nie jest wykonalny!

Nowa fryzura idealnie podkreślała również mój wakacyjny look w Hiszpanii. Z okazji kolejnej niedzieli mam więc przyjemność pokazać Wam pozostałe zdjęcia z cudownej Malagii. Tym razem w roli głównej maxi w roślinne wzory. Kocham ten krój, lekki i zwiewny materiał oraz falbanę przy dekolcie. Do tego typu sukienek wiele nie trzeba - lekki makijaż, dobrze ułożona fryzura i delikatna biżuteria. A Wy nosicie maxi?

Sukienka - Kaszmir

2a.jpg


3.jpg


4a.jpg


5.jpg


6a.jpg


7.jpg


8a.jpg

A Wy jesteście team #długie czy #krótkie włosy?

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.