Paletka too faced chocolate bar RECENZJA
Zobacz oryginał śr., 31/01/2018 - 18:00
Cześć,
Dzisiaj przychodzę do was z recenzją kolejnej paletki jaką mam w swojej kolekcji. Jest to chyba jedna z bardziej popularnych paletek dostępnych na rynku. Serca wielu skradła swoim prawdziwie czekoladowym zapachem, przyjemną formułą oraz łatwością aplikacji. Ja dostałam tą paletkę w prezencie urodzinowym i muszę przyznać, że większość moich codziennych makijaży wykonuje właśnie nią. Pomyślałam więc, że jestem już z nią na tyle obyta, że chętnie podzielę się z wami moją opinią na jej temat.

Samo opakowanie jest bardzo związane z samą nazwą paletki i wygląda jak tabliczka czekolady. Jest ono metalowe, bardzo solidne. W środku znajdziemy prostokątne lusterko oraz 16 cieni z czego 2 są o większej gramaturze niż pozostała 14. Paleta nie posiada dołączonego do niej pędzelka.


ZALETY:
- dobra pigmentacja
- fajna przyjemna formuła
- nie ma trudności z blendowaniem
- cienie są trwałe
- zapach - paletka pięknie pachnie czekoladą
- jest bardzo uniwersalna i idealna do codziennych makijaży
- przepiękne i solidne opakowanie
- dostępność możemy ją znaleźć w Sephorze
WADY:
- cena (205 zł)
- słaba pigmentacja w jasnym cieniu przy kolorze Strawberry bon bon
- cienie brokatowe trochę się osypują



W palecie mamy 16 cieni utrzymanych w kolorystyce, neutralno-ciepłej. Są tutaj kolory beżowe, brązy, fiolet, zieleń, róż o różnych wykończeniach od matowych po metaliczne.
W skład cieni wchodzą:

Gilded Ganache – jest to metaliczny czekoladowy cień ze złotym błyskiem. Jak dla mnie je jest on bardzo mocno napigmentowany.
Salted Caramel– jest to matowy beżowo karmelowy cień, również o mocnej pigmentacji.
Hazelnut– ciemny metaliczny, złoto-brązowy cień.
Strawberry Bon Bon - pudrowo-różowy matowy cień, jest to jak dla mnie jedyny cień z palety z którego trudno jest wydobyć kolor.
Cherry Cordial- wiśniowy cień z drobinkami.
Black Forest Truffle– metaliczn ciemny brązowy cień z wielobarwnymi drobinkami.

White Chocolate– matowy beżowy cień, świetnie spisze się jako jako kolor bazowy.
Marzipan– satynowo-metaliczny beżowo-złoty cień, pięknie rozświetla oko.
Semi-Sweet– to matowy ciepły brązowy cień o bardzo dobrej pigmentacji.
Candied Violet– to metaliczny przydymiony fiolet z fioletowo-różowymi drobinkami. Ten cień niestety na powiece nie wygląda tak pięknie jak w paletce z pięknego błyszczącego fioletu robi się szary.
Amaretto– cień o wykończeniu satynowym w ciemnym brązowo-miedzianym kolorze.
Triple Fudge– matowy, ciemny zielono-brązowy cień.

Haute Chocolate– satynowy cień w odcieiniach czekoladowo-brązowch.
Milk Chocolate– ciepły, matowy jasno-brązowy cień.
Creme Brulee– metaliczne ciemnege złoto.
Champagne Truffle– metaliczny biało-różowy kolor z drobinkami.
Wykonałam też kilka makijaży z użyciem paletki. Dla osób które lubią takie kolory paletka będzie na pewno strzałem w 10!


Paletkę bez problemu znajdziecie w Sephorze zarówno online jak i stacjonarnie


Podsumowując. Według mnie jest to paletka idealna dla każdego. Jest "prosta w obsłudze", posiada bardzo uniwersalne cienie idealne na co dzień, które będą pasowały do każdego typu urody. Jedyne co może od niej odstraszać to cena, która wynosi ponad 200 zł (są oczywiście tańsze odpowiedniki tej palety).
A wy macie tą paletkę? Jakie są wasze odczucia na jej temat? Podzielcie się swoimi opiniami w komentarzu.
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



