PRZYWRÓĆ NATURALNE PIĘKNO SWOJEJ SKÓRY Z LINIĄ LANCÔME VISIONNAIRE
Zobacz oryginał pt., 15/06/2018 - 07:57
Dzięki Visionnaire, marka Lancôme prowadzi wszystkie kobiety inną drogą. Na nowo tworzy obraz upływającego czasu i pokazuje kobietom, jak zachować naturalne piękno i nie poddać się oznakom upływającego czasu. Głównym zadaniem Visionnaire jest przeciwdziałanie pierwszym oznakom starzenia – niezależnie od ich postaci.
Wychodząc naprzeciw potrzebom kobiet, które poszukują w pielęgnacji uczucia komfortu, a jednocześnie korekcji dla swojej cery, marka Lancôme stworzyła na nowo kultowy krem Visionnaire oraz wspaniałe serum Visionnaire Advanced Skin Corrector, które jest totalnym hitem tej serii. Serum nie tylko jest przeznaczone dla skóry dojrzałej ale w szczególności dla cery z rozszerzonymi porami i tak jak moja cera - z bliznami po trądziku. Po jego nałożeniu pory są niewidoczne a blizny praktycznie zniwelowane. Jest to oczywiście optyczne złudzenie bo rozszerzone pory blizny nie znikają całkowicie ale ja jestem w szoku, że po jego nałożeniu na skórę może być ona piękna i gładka tak, jak gdybym miała nieskazitelną skórę.
Serum ma lekką, żelową konsystencję, która idealnie rozprowadza się na naszej skórze i perfekcyjnie się wchłania pozostawiając ją gładką i aksamitną w dotyku. To pierwsze tak zaawansowane serum korygujące, które koryguje - zmarszczki, rozszerzone pory i niejednorodność cery, zapewniając efekt nieskazitelnej skóry. Jego konsystencja łatwo się wchłania pod wpływem dotyku opuszków palców, otulając skórę luksusowo-zmysłowym woalem. Cera w mig już po pierwszej aplikacji staje się miękka, jedwabista i sprężysta. Serum daje efekt mocno wygładzonej skóry, aż nigdy nie wierzyłam w to, że moja skóra może w końcu wyglądać dobrze o każdej porze dnia.
Osobom o poszarzałej, ziemistej cerze z przebarwieniami szczerze polecam peeling progresywny Lancome Visionnaire Crescendo. Kosmetyk ten zaprojektowano z myślą o rewitalizacji cery i zwalczaniu oznak starzenia: zmarszczek, ziemistego kolorytu i rozszerzonych porów. Visionnaire Crescendo ma dwie fazy – każdą z nich należy stosować przez 14 nocy, aplikując na oczyszczoną twarz pod krem nawilżający. Całość składa się na kompletną kurację złuszczającą do stosowania w warunkach domowych.
Pomijając początkowe zaczerwienienie, moja skóra widocznie skorzystała na tym zabiegu – po 28 dniach jest gładsza i ma wyczuwalnie lepszą, bardziej napiętą strukturę. Koloryt uległ ujednoliceniu i rozjaśnieniu (ponieważ unikam opalenizny, jest to dla mnie duży plus). Zmarszczki mimiczne wokół ust stały się mniej widoczne. Mimo, że produkt jest określany jako "peeling progresywny", w rzeczywistości jest to zbilansowana kuracja kwasami – substancje aktywne i ich proporcje zostały dobrane na tyle starannie, że nie trzeba obawiać się nieprzyjemnych efektów ubocznych. Brak widocznego łuszczenia i wysuszenia skóry sprawił, że Visionnaire Crescendo stosowałam z przyjemnością, nie martwiąc się o to, czy moja cera następnego dnia będzie w stanie wytrzymać standardową dawkę makijażu.
Seria Visionnaire to idealne połączenie luksusu marki Lancôme oraz tego, czego potrzebuje skóra dojrzała. Piękne i spójne opakowania sprawiają natomiast, że seria idealnie prezentuje się na naszej toaletce, lub na półce w łazience -Lancôme Visionnaire to po prostu wizja piękna naszej skóry.
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.






