When you smile
Zobacz oryginał wt., 19/06/2012 - 22:00 "Po weekendzie śmieci leżą wszędzie
jak trupy uniesień i win
serpentyny i mydlane bańki
to już gwiezdny pył"
Sofa
Przechodząc dziś między "kremowymi" ulicami mojego miasta, bez pasteli, neonów oraz wszelkich przejawów lata zauważyłam jedno.. ludzki uśmiech.
Spowodowany pewnie, moją muchą. Cieszę się z tego niemiłosiernie ,że dzięki mnie ludzie mieszkający tu przestają być ponurzy i mają powody do uśmiechu.
Baa... nawet usłyszałam ,że " bardzo sympatycznie wyglądam" i ,że był taki polityk tzn. jest " co nosi też takie muszki".
Dlatego też dziękuję w imieniu muchy za każdy ludzki odruch:)
I chyba muszę przeczyścić obiektyw, bo moje nogi wypadły dość blado w porównaniu do górnych partii zdjęć:(
When I walked beetwen the "cream " streets in my city, without pastels and neons I noticed one... human smile.
Probably cause was my bow. I very pleased when residents my city cease to be gloomy and have the reasons to smile.
I even heard that " I look very likeable".
Therefore I thank You behalf of my pink bow.
Koszula/ shirt - sh, spodenki/shorts- sh, muszka/bow- CIUCHBUDA, koturny/wedges- deichmann, torebka/ bag- vintage.
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



