Sztuka odpoczywania
Zobacz oryginał ndz., 17/12/2017 - 08:30
Odpoczywanie jest sztuką.
Doszłam do tego wniosku po latach, jako osoba dorosła i samodzielna, pracująca i prowadząca dom.
Dzieci naturalnie przechodzą ze stanu aktywności w stan relaksu zabawą czy też snu.
Dla nas natomiast, zapracowanych, zagonionych, wiecznie czymś zajętych dorosłych przejście w tryb "chillout" staje się sztuką.
Ja łapię się na tym, że najlepiej odpoczywam gdzieś na wyjeździe. Niekoniecznie muszą to być zaraz dwutygodniowe wakacje, wystarczy jedno-dwudniowy wypad, nawet niedaleko.
W domu działa magiczne hasło"zawsze znajdzie się coś do zrobienia". Na mnie w 100%, jestem perfekcjonistką, wszystko musi mieć swoje miejsce, nie lubię chaosu i zanim się obejrzę układam w szafkach, robię pranie, odkurzam itp.
Dlatego uwielbiam takie wyjazdowe "nicnierobienie" jak podczas ostatniego weekendu w Warszawie.
Nareszcie się wyspałam!
Byłam wreszcie w Muzeum Powstania Warszawskiego, niesamowite miejsce!
Pospacerowałam wieczorną, pięknie oświetloną stolicą.
Spotkałam się ze znajomymi blogerkami na Blogowigilii.
Kupiłam fajną sukienkę na zbliżającą się firmową imprezę.
Mogłam na luzie, bez patrzenia na zegarek napić się kawy i poczytać babską gazetkę.
Mogłam pogapić się przez okno na miasto (a widok fajny bo wynajęliśmy apartament w centrum na 15 piętrze!)
Mogłam pomyśleć o sprawach ważnych i mniej ważnych.
Mogłam przegadać pół nocy z przyjaciółką.
Odpoczęłam :)
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



