O podróżowaniu, włosach zmierzwionych morskim powietrzem i szacunku do drugiej osoby
Zobacz oryginał pt., 24/11/2017 - 21:40
Stałam wpatrzona we wzburzony ocean i próbowałam znaleźć w myślach słowa, które wyrażą moje uczucia. Nie było to jednak tak oczywiste, jak mogłoby mi się wydawać. Szukałam więc dalej…każdego dnia. Podczas wschodów i zachodów słońca. Chciałam wyrwać z tego pejzażu jak najwięcej dla siebie, może to zbyt zachłanne i niepoprawne, ale obojętność i brak uważności wydawały mi się wtedy najgorszą zbrodnią. Wsłuchiwałam się więc w odgłos wody, błądziłam wzrokiem po jej zmieniających się kolorach i w myślach mocno ją tuliłam. Magnetyczna siła przyciągania i to uczucie, że rozumiemy się bez słów. Mokre stopy od delikatnego piasku, włosy zmierzwione morskim powietrzem i skóra muśnięta ciepłym słońcem…nawet nie zauważyłam, kiedy z pozoru obce mi miejsce stało się tym wyjątkowym. Tym do którego chciałabym wracać kolejny i...kolejny raz.
Czytaj więcej »
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



