Lista blogów » Feather
Lakiery Hybrydowe NEESS
Zobacz oryginał pt., 03/02/2017 - 15:19Hej, dzisiaj mam dla was parę nowinek ze światu hybrydowego. Otóż od grudnia stałam się posiadaczką lakierów hybrydowych i przepadłam totalnie. Dziś chce wam przybliżyć lakiery z marki NEESS, którą będziecie mogły znaleźć w Rossmanie. Na stronie internetowej już jest <klik> .
Otrzymałam cały zestaw do tworzenia manicure hybrydowego. Znalazłam w nim :
- Lampe LED 9W 3 punktową
- Cleaner płyn do przemywania warstwy depresyjnej
- Remover płyn do usuwania lakieru hybrydowego
- Folie do usuwania lakieru hybrydowego
- Waciki bezpyłowe
- Patyczki do skórek
- Blok matujący
- Pilniczki do paznokci
- Dwa lakiery hybrydowe
- BAZA pod lakiery hybrydowe
- Primer Kwasowy
- Top
To taki podstawowy zestaw do hybryd. Swoją przygodę rozpoczęłam tego samego dnia co trzymałam paczkę. Oczywiście wcześniej konsultując wszystko ze znajomą która się zna. Pozdrawiam serdecznie Gosiu ;* . Łapcie linka do niej <klik> .
Nadałam kształt paznokciom, bloczkiem polerskim następnie zmatowiłam płytkę paznokcia drewnianym patyczkiem odsunęłam skórki. Przyszedł czas na przemycie cleanerem paznokci wacikami bezpyłowymi. Odczekałam aż wyschną. Następnym krokiem było nałożenie primera ( ten z zieloną nakrętką ). Odczekałam aż wyschnie. Po około 10 minutach nałożyłam cienką warstwę bazy. Postąpiłam według instrukcji i nastawiłam czas na 60s . Po tym czasie troszkę mi nie pasowało że ta baza wcale nie utwardziła się. Nałożyłam cienką warstwę lakieru hybrydowego Lawa Namiętności . Utwardziłam, nałożyłam kolejną warstwę utwardziłam. Mocno przebijały i stwierdziłam nałożę 3 warstwę, utwardziłam, nałożyłam top, następnie również utwardziłam (tak jak zaleca producent około 30/60 sek. w lampie LED). Odczekałam jakieś 5 minut i przemyłam wacikiem nasączonym cleanerem. Nawet byłam zadowolona, ale następnego dnia zaczęły mi schodzić płatkami. Stwierdziłam kurczę coś robię nie tak. spróbuje raz jeszcze.
Tym razem ominęłam krok z nałożeniem primera. Zrobiłam wszystko krok po kroku, tak jak zaleca producent. Nawet zerknęłam na youtube aby dowiedzieć się co ja robię źle. Niestety okazało się że wszystko robię tak jak należy. I znów po 2/3 dniach odchodził mi lakier z każdego palca płatkami. Podobny problem miała Porady Mamy Kasi <klik> czy też Beauty Blog Martyna Piechowska <klik>. Załamałam się bo próbowałam z 3 razy. Z ciekawości udałam się do sklepu. Kupiłam Baze i Lakier z marki konkurencyjnej. Zrobiłam wszystko jak należy i ku mojemu zdziwieniu lakier trzymał się 2 tyg.
Moja opinia o tych lakierach? Może zacznę po kolei.
Primer totalnie u mnie się nie sprawdził, nie mam pojęcia jakie są tego przyczyny.
Baza myślę że głównym problemem jest właśnie ona. Nie zastyga ani troszkę w lampie LED 9W 3 punktowej. Myślę że w mocniejszej lampie z większą ilością punktów może być spoko.
Top hm, nawet daje radę ;).
Cleaner & Remover Pięknie pachną Marcepanem, aż mój tata wpadł z zapytaniem czemu nie podzielę się marcepanem bo tak zapach się unosił w mieszkaniu. Cleaner przemywa tak jak powinien a Remover pięknie ściąga lakier.
Przejdźmy teraz do opinii na temat lakierów.
Lakiery Czerwony i Wściekły jak i Lawa Namiętności były bardzo wodniste. Musiałam je nakładać po 3 warstwy, aby nie przebijały płytki paznokcia. Niestety jednak i tak było ją widać.
Lakiery Pole Lawendy jak i Kosmiczna Odyseja są gęstsze i tutaj wystarczyły dwie warstwy lakieru.
No ale niestety wszystkie te kolory odchodziły mi po 2/3 dniach z paznokci.
Czy kupiła bym jakieś lakiery od firmy NEESS, szczerze? Gdyby popracowali nad formułą lakierów, aby była gęstsza i nad bazą aby utrzymywała lakier to jak najbardziej tak. W tej chwili mówię nie.
Jest wiele marek w podobnej cenie na rynku i o wiele lepsze.
A u was jak jest? Próbowałyście już lakierów od NEESS? A moze używacie innych lakierów albo klasycznych? Dajcie znać w komentarzach ;).
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



