Longchamp Roseau Heritage
Zobacz oryginał pt., 16/12/2016 - 15:46


Dzisiejszą gwiazdą jest niewątpliwie moja nowa, cudownie błyszcząca torebka. Longchamp Roseau HeritageTo ją właśnie kupiłam na ostatnim evencie.Gdy tylko ją zobaczyłam, oczy mi się zaświeciły. To dokładnie ten sam model, z lakierowanej skóry, który skradł moje serce rok temu, podczas otwarcia butiku. Tamta była szara, wtedy jeszcze nie było czerwonej. Szara była piękna ale ta czerwona... jest po prostu boska ! Ten piękny, zimny odcień czerwieni, spotęgowany jeszcze połyskiem lakierowanej skóry. Ekskluzywne srebrne okucia i zapięcie na legendarną trzcinkę.
Stylizacja
Klasyczny szary płaszcz o genialnym składzie; to połączenie wełny i kaszmiru. Tę perełkę znalazłam na samym końcu jednego z secondhandów. Tak sobie nawet pomyślałam, że ktoś go sobie odłożył. Sama nie wiem, co mnie pchnęło w stronę płaszczy, bo nie zamierzałam kupować okrycia wierzchniego. Szukałam jakiegoś ciepłego puchatego sweterka, marzyłam o kaszmirowym. Mam już jeden z tej wełny, z secondhandu własnie więc wiem, że można takowe znaleźć. Nie po raz pierwszy kupuję zupełnie coś innego, niż zamierzałam.Płaszcz przekonał mnie swoim składem, a więc obietnicą, że będzie ciepły, a także kolorem, który nieśmiało wkrada się do mojej szafy.No i ozdoba i ożywienie całości, czyli czerwona torebka.To mój zestaw na spacery i te zimne dni, kiedy nie jeżdżę samochodem. Zgodnie z przewidywaniami płaszcz jest bardzo ciepły i nie trzeba pod niego zakładać wielu warstw.
Sesja miała miejsce w zaprzyjaźnionej, coraz bardziej popularnej restauracjiRestauracja Park Szwajcaria
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



