Alexander McQueen, król świata mody
Zobacz oryginał wt., 15/11/2016 - 18:16Smutnych historii nie opowiada się z lekkim sercem. Mówiąc szczerze, to moje szóste podejście do posta o Alexandrze McQueenie. Bardzo chciałam o nim napisać i pokazać Wam, jak wspaniałym był projektantem, zresztą zapowiedziałam to już jakiś czas temu. Wiedziałam, że jego życie to nie tylko przepiękne kreacje, lecz także niezwykle ciężkie momenty, o których trudno jest nawet pomyśleć. Jednak słowo się rzekło – musiałam stawić czoło demonom jednego z nielicznych modowych geniuszy naszych czasów.
Nie zamierzam zasypywać Was informacjami biograficznymi i szczegółami z życia McQueena. Jeśli jesteście zainteresowani jego życiorysem, nadchodzi świetny moment na jego zgłębienie. W przyszłą środę (23.11) odbędzie się premiera biografii Alexander McQueen. Krew pod skórą, którą najstarsza siostra projektanta skomentowała zdaniem „Oto książka, jaką Lee chciałby, żeby o nim napisano”. Zapowiada się naprawdę ciekawie! Drugą wartą uwagi nowością jest powstający właśnie film o relacji Alexandra McQueena i Isabelli Blow – kobiety, która była dla niego opoką od samego początku kariery. Szczegóły realizacji nie są jeszcze znane, jednak jestem przekonana, że ten film okaże się prawdziwą perłą.
Czterokrotnie okrzyknięty projektantem roku, McQueen inspiruje, zadziwia i zachwyca aż do dziś, prawie 6 lat po jego śmierci. Stał się wzorem do naśladowania dla wielu młodych artystów, którzy śmiało kroczą po jego śladach. Dla przykładu, Tina Gorjanc, studentka z Londynu, wpadła na pomysł „ożywienia” projektanta poprzez wykorzystanie jego DNA. Postanowiła pobrać materiał genetyczny z jego włosów i wyhodować ludzką tkankę, aby następnie użyć ją do uszycia skórzanych kurtek. Można zaryzykować stwierdzenie, że dała nam szansę „bycia w skórze McQueena”, jednak sam pomysł noszenia na sobie tkanki (martwego przecież) człowieka jest, mało powiedziawszy, szalony. Dla nas jest to iście diabelska idea, chociaż McQueen byłby pewnie zachwycony.
Wróćmy jednak na ziemię! Zobaczcie na własne oczy, co w głowie miał król świata mody. Charakteryzującej go wirtuozerii nie sposób przekazać słowami, dlatego zdecydowałam, że główną częścią tego tekstu stanowić będą zdjęcia. Gotowi?
Wiosna/lato 2001
Jesień/zima 2006
Wiosna/lato 2008
Wiosna/lato 2008
Wiosna/lato 2008
Wiosna/lato 2008
Wiosna/lato 2008
Jesień/zima 2008
Jesień/zima 2008
Jesień/zima 2009
Jesień/zima 2009
Wiosna/lato 2010
McQueen czerpał wiele inspiracji z natury. Jego kolekcje obfitowały w zwierzęce, a często również owadzie printy o niezwykłej fakturze. Na pewno kojarzycie kosmiczny pokaz Plato’s Atlantis z 2010 roku i debiutujące na nim Armadillo Boots w wężowy wzór (w przeciwnym razie spójrzcie na zdjęcia poniżej). Cała kolekcja to zachwycający wachlarz kształtów i materiałów, które stanowią jeden z ważniejszych punktów w historii mody.
W wolnym czasie projektant uwielbiał obserwować ptaki. Studium nad nimi przełożył na niesamowity pokaz w 2006 roku. Elementem przewijającym się przez całą kolekcję stały się leśne zwierzęta, które obecne były na sukienkach, kapeluszach czy też butach. Pokaz stał się polowaniem, a modelki uczestniczącymi w nim arystokratkami.
W 2010 roku, niedługo po śmierci projektanta, Sarah Burton złożyła mu hołd prezentując swoją pierwszą kolekcję dla domu mody MCQ (wiosna/lato 2011). Pokaz nawiązywał do całokształtu twórczości mistrza i zawierał wiele charakterystycznych dla niego motywów. Nowa dyrektor artystyczna uczyniła piękny gest prezentując przekrój wszystkich najważniejszych momentów z artystycznej działalności swojego poprzednika. Stworzyła linię czasu, na której zaznaczyła kluczowe sylwetki dzieła Alexandra McQueena. Skondensowała fragment historii mody i zaprezentowała ją w formie jednej kolekcji. Chapeau bas.
Najpiękniejsze kreacje, które wyszły spod ręki angielskiego projektanta, wystawiono na ekspozycji Savage Beauty w muzeum Wiktorii i Alberta w Londynie. Niestety nie można jej już oglądać od ponad roku. Żałuję, że nie udało mi się jej zobaczyć – okazja do doświadczenia prawdziwej, natchnionej mody przemknęła mi tuż przed nosem. A takiej mody nie robi już nikt.
Ana
Artykuł Alexander McQueen, król świata mody pochodzi z serwisu Blog By Ana.
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.
















