128. Jak ustrzec się przed jesiennym wypadaniem włosów - Akcja piękna jesienią.
Zobacz oryginał sob., 12/11/2016 - 16:06
Włosy - przewodnim tematem akcji "Piękna Jesienią", która trwa na blogu pasjekaroliny.pl [KLIK]. To pierwszy tydzień w którym biorę udział, gdyż tematyka włosów jest mi najbardziej bliska. O swojej pielęgnacji już wiele Wam pisałam (możesz sprawdzić zakładkę WŁOSY), ale pojawiło się u mnie parę nowych kosmetyków oraz suszarka.
Ten wpis tworzę pod kątem problemu z jesiennym wypadaniem włosów. Mam gęste włosy (choć cienkie) i jak u większości z Was włosy najbardziej wypadają mi w okresie jesiennym. W zeszłym roku przeżywałam ogromny kryzys, gdyż pojedyncze kłaczki były wszędzie. Na podłodze, na ubraniach, a nawet na znajomych z uczelni. Przyjaciółki zaczęły dostrzegać, że kucyk mocno mi się przerzedził. Wtedy ratowałam się zmianą diety (wprowadziłam więcej warzyw i owoców) oraz używałam szamponu przeciw wypadaniu włosów Pantene Pro-V. Problem ustąpił i włosy wróciły do normy. Nie wiem czy to zasługa szamponu, ale później przekazałam go kuzynce, która powiedziała, że dzięki niemu jej włosy zostały uratowane :)
Podkreślam, że w tamtym okresie nie dbałam świadomie o swoje włosy. Ich pielęgnacja ograniczała się do mycia oraz stosowania odżywek i masek raz na jakiś czas. W tym roku, aby ustrzec się przed nadmiernym wypadaniem zaopatrzyłam się w kilka nowych kosmetyków.
SZAMPON ALTERRA KOFFEIN SZAMPOO (Szampon do włosów osłabionych i przerzedzających się `Biotyna i kofeina`)
___
Szampon zaciekawił mnie po przeczytaniu wpisu Kosmetycznej Hedonistki o 3 najlepszych szamponach do włosów przetłuszczających się u nasady. Ma ciekawy i naturalny skład, a do tego ma wzmacniać włosy i przyspieszać ich wzrost. Bez wahania włożyłam go do koszyka ;)
Używałam go już kilkukrotnie i na razie nie mam co na niego narzekać. Włosy po umyciu są odbite od nasady i nie są przeciążone.
Cena: 9,99 zł (bez promocji).
MASKA KALLOS BANANA
___
O maskach z firmy Kallos już tak wiele czytałam, ale dopiero niedawno zakupiłam swoją pierwszą. W dodatku bananową. To chyba najtańsza maska jaką miałam, a już po pierwszym myciu pomyślałam, że jest naprawdę niezła. No właśnie po pierwszym... Po drugim i kolejnym nie czułam już tego nawilżenia, o którym zapewnia producent. Na opakowaniu zawarta jest też informacja, że chroni przed ciepłem powietrza oraz czynnikami atmosferycznymi, co na pewno o tej porze roku jest bardzo na plus.
Cena: 4,99 zł (na promocji)
ODŻYWKA GARNIER AVOKADO I MASŁO KARITE
___
To moje drugie opakowanie. Miałam ją i byłam z niej zadowolona, ale i tak szukałam czegoś lepszego. Niestety, jej następczynie wcale się u mnie nie sprawdziły. Maska ta jest stosunkowa tania, nie zawiera silikonów. Dobrze odciąża włosy, ułatwia rozczesywanie.
Cena: 5.99 zł (na promocji)
VITAPIL, BIOTYNA + BAMBUS (Suplement diety i lotion)
Do zakupu tego lotionu i suplementu diety nie przyszłoby mi do głowy. Co prawda staram się świadomie dbać o włosy, ale równocześnie sięgam po tańsze i naturalne składniki. Na szczęście przedstawiony produkt kupiła moja mama i podzieliła się nim ze mną ;)
Oba produkty kupiła w zestawie za cenę 45 zł. Opłacało się, gdyż sam lotion kosztuje ok. 40-45 zł, a tabletki 30-35 zł.
VITAPIL® może być stosowany wspomagająco jako uzupełnienie diety w witaminy i składniki mineralne szczególnie w problemach związanych z kondycją włosów tj.:
- nadmierne wypadanie włosów
- osłabienie struktury włosów (rozdwajanie)
- zwiększona łamliwość i kruchość włosów
- zaburzona gospodarka hydro-lipidowa skóry głowy i włosów.
Natomiast lotion ma za zadanie zmniejszenia wypadania włosów oraz stymulowanie porostu nowych. Stosuję go jako wcierkę po każdym myciu. Nie miałabym do niego zastrzeżeń, oprócz tego, że na drugi dzień moje włosy są bardziej tłuste.
O tych produktach można by się było jeszcze długo rozpisywać, dlatego postaram się dodać osobną recenzję, gdy już zakończę ich stosowanie. Napiszę też jakie wrażenia ze stosowania ma moja mama ;) Tak czy inaczej uważam, że warto po niego sięgnąć, gdy ma się problem z wypadaniem włosów.
SUSZARKA DO WŁOSÓW
___
Mam ogromnego pecha jeśli o suszarki chodzi. Stosunkowo szybko mi się psują i to niezależnie od firmy i ceny. Poprzednia suszarka zaczęła strasznie buczeć, chwilami bałam się, że może wybuchnąć O_o Już dawno miała popsuty nawiew przez co część włosów była bardzo sucha, a druga część mokra i wilgotna.
Niecałe 2 tygodnie temu kupiłam suszarkę z Rowenty. Co prawda kusił mnie jakiś model z Babyliss, ale był droższy i nie miał funkcji jonizacji. Model który kupiłam posiada chyba wszystko czego potrzebowałam, czyli: jonizację, chłodne powietrze, zmianę mocy nawiewu oraz ciepła. A co najważniejsze, ceną nie przekroczył 100 zł.
Dobrze mi się ją trzyma w dłoni, szybko i dokładnie suszy włosy. W dodatku ma dość ładny design i to moja pierwsza biała suszarka. Ogólnie jestem z niej zadowolona i mam nadzieję, że wytrzyma ze mną dłużej niż jej liczne poprzedniczki ;)
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.





