Lista blogów » Kasia Skalska

MY HOME: Girlanda z pomponów, czyli tiulowe pompony DIY.

Zobacz oryginał
tiul8.png

Na wstępie musicie wybaczyć mi światło na zdjęciach, ale dzień jest co raz krótszy, za pisanie postów biorę się po ugotowaniu, posprzątaniu, spacerze, wizytach u doktorków i takich tam, czyli najwcześniej o 16, no i jest jak jest. Nie mniej jednak uważam Was wszystkich za bardzo inteligentnych i myślę, że bez super światła też dojrzycie, co mam dla Was w dzisiejszym poście ;-)

Jakiś czas temu zapowiedziałam Wam kolejną, fajną ozdobę do pokoju dziecięcego, którą zrobicie w 10 minut i jak to zwykle u mnie bywa, za grosze. Oto jestem! A dziś ze mną pięć tiulowych pomponów za 12 złotych - jak to możliwe, skoro można je wszędzie dostać nawet dziesięć razy drożej? Mi ręka by uschła, gdybym wydała taką kwotę na taką girlandę, dlatego postanowiłam poszperać, poszukać i znalazłam, a dziś podaję Wam wszystko na tacy. Ale znów się rozkręcam, więc lepiej przejdę do konkretów.

tiul.png

Do wykonania mojej girlandy potrzebowałam:
- TIULU (Znalazłam rolki 15cm x 9m, rolka kosztowała mnie dokładnie 2,44zł, i powiem Wam szczerze, że nie wierzyłam do końca, że to jest takie proste, skoro takie kosmiczne ceny narzucają twórcy tych ozdób w internecie, dlatego głupia ja, zamówiłam tylko 5 rolek. Poszukajcie na allegro, jest tego tysiące, jakby ktoś miał bardzo duży problem ze znalezieniem, to walcie do mnie na maila. Ale pamiętajcie, mam Was za bardzo inteligentnych i podkreślam, jakby ktoś miał wielki problem ze znalezieniem - do dziś dostaję kilkadziesiąt maili z zapytaniem o adres mostka LED z ostatniego wpisu i przepraszam, że odpisuję trochę"oschle", prawie samym linkiem, ale zainteresowanie przerosło i mnie i moją skrzynkę ;-))
- KSIĄŻKI / PŁYTY / KARTONU, czegokolwiek, na co nawiniecie tiul.
- SZNURKA / TASIEMKI, cokolwiek sobie wymarzycie do związania pomponów. Ja, jak nie trudno zauważyć, mam słabość do surowej formy szarego sznurka i używam go prawie do wszystkiego.

tiul1.png

DIY, czyli zrób to sam:
Na wstępie powiem, że jeśli ktoś umie robić pompony z włóczki, to jest to dokładnie ta sama robota. Jeśli ktoś nie umie, już tłumaczę:

1. Nawijam tiul na książkę, całe 9m, czyli jedną rolkę.
2. Zsuwam tiul z książki i związuję pośrodku sznurkiem, pozostawiając wiszące końce do przywiązania do girlandy.
3. Rozcinam na dwóch końcach.
4. I tu właściwie pompon sam "wystrzeli" po przecięciu, jednak trzeba nadać mu odpowiedni kształt rękami.

tiul2.png

Ta - da - dam! ;-)

tiul3.png

Zrobienie 5 pomponów, przywiązanie ich do sznurka, powieszenie nad łóżkiem Zosi i zrobienie zdjęcia kosztowało mnie 12 złotych + przesyłka i jeden odcinek Peppy, czyli jakieś 5 minut. Oto cała filozofia i sekret wart miliony monet ;-)

tiul4.png

Znalazłam też tiul w większych rozmiarach i zastanawiam się nad zrobieniem dużych pomponów zwisających z lampy na środku sufitu, ale powoli zaczynam znowu przeginać z ozdobami w Zośki pokoju. Czekam tylko, aż kiedyś zedrze wszystko znad łóżka, przyniesie i rzuci mi pod nogi, z tym szatańskim uśmiechem, który ostatnio opanowała do perfekcji. A zrobi to i to czuję, że z jej charakterem to już naprawdę niedługo, więc muszę nacieszyć się wolnością i swobodą twórczą, póki mogę ;-)

tiul9.png

Pozdrawiam, hej!
(Wszystkie inne ozdoby znajdziecie w zakładce DIY po prawej stronie bloga, zapraszam!)

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.