Lista blogów » Creamshine
GDY NATURALNE "PIĘKNO" ZAWODZI...
Zobacz oryginał czw., 15/09/2016 - 21:58Każda z nas jest piękna i jedyna w swoim rodzaju. Nasze naturalne piękno to nie tylko kwestia wyglądu ale też osobowości i o ile mamy wpływ na osobowość nasz wygląd czasem płata małe figle. Nasza cera ze względu na różne czynniki czasem się buntuje i serwuje nam niemiłe niespodzianki w postaci niedoskonałości i wyprysków. My kobiety mamy swoje magiczne sztuczki i jak najbardziej powinnyśmy z nich korzystać. Każda z nas pewnie zna ten nieciekawy scenariusz kiedy budzimy się rano, patrzymy w lustro a na naszej twarzy pojawia się niechciany przyjaciel. Zamiast załamywać ręce sięgnijmy po odpowiednie środki pielęgnacji a w wyjątkowych sytuacjach po prostu po odpowiednie kosmetyki, które pomogą nam uporać się z przykrą niespodzianką. Ostatnimi czasy zaczęłam testować wiele produktów do demakijażu. Los chciał, że trafiłam na piankę, która nie spodobała się mojej twarzy i zaczęło się pojawiać na niej mnóstwo niedoskonałości. Sięgnęłam po maści i inne leki, które pomagają rozwiązać problem od wewnątrz ale co zrobić kiedy najzwyczajniej potrzebujemy wyjść z domu?
Gdy naturalne piękno zawodzi...sięgnij po odpowiednie kosmetyki:
W dzisiejszym poście chciałabym Wam pokazać ratujący mnie makijaż. "Ratujący" dlatego, że kiedy chce wyjść z domu i nie mieć na twarzy multum warstw specjalnej maści decyduję się na kosmetyki, które pomogą ukryć mój problem i sprawią, że nie będę się czuła skrępowana. Nie jestem mistrzem makijażu ale przecież muszę sobie jakoś radzić. Post ten tworze inspirując się akcją "Pokaż swoje prawdziwe piękno", organizowaną przez serwis Zblogowani i firme Annabelle Minerals, którą poznacie w dzisiejszym wpisie.
1. Zawsze po oczyszczeniu twarzy nakładam na nią krem nawilżający, który stanowi bazę całego makijażu. Kiedy mam problemy z cerą takie jak teraz jeszcze przed nałożeniem podkładu zakrywam wszystkie niedoskonałości korektorem. Kolejnym krokiem jest nałożenie dobrze kryjącego podkładu i wklepanie go w twarz pędzlem lub gąbeczką.
2. Po nałożeniu podkładu kolejny raz sięgam po korektor i nakładam go w miejsca do tego wyznaczone czyli pod oczami, na nos, brodę, czoło i znów odrobinę na niedoskonałości.
3. Teraz czas na zmatowienie całego makijażu. Do tego używam pudru mineralnego Annabelle Minerals, dlaczego? Kosmetyki mineralne są wykonane w 100% z naturalnych składników co w walce z niedoskonałościami jest bardzo istotne. Używając nieodpowiednich kosmetyków możemy tylko pogorszyć sprawę więc powinnyśmy sięgać po to co dla nas najlepsze. Minerały wybieram dlatego, że uważam je za bardzo bezpieczne dla skóry. Są lekkie i nie zapychają porów.
4. Czas na konturowanie czyli bronzer, róż i rozświetlacz. Do konturowania mojej twarzy używam mojego ulubionego bronzera, różu mineralnego od Annabelle Minerals, który jest rewelacyjnie napigmentowany i rozświetlacza
5. Czas na brwi. Wypełniam je skośną szczoteczką przy użyciu matowego, brązowego cienia po czym przechodzę do ust. Zostaje mi dosłownie tylko wytuszowanie rzęs i jestem gotowa.
Nie musimy rezygnować z wyjścia tylko dlatego, że na naszej twarzy pojawił się pryszcz. Pokażmy mu jakie jesteśmy silne i po prostu pomóżmy naszemu naturalnemu pięknu nieco się ulepszyć.
Jeśli masz pytania - zapytaj tutaj http://ask.fm/creamshine
Zaobserwuj mnie na instagramie - http://instagram.com/creamshine
Bądź na bieżąco i dodaj mnie na snapchacie - creamshine
Subskrybuj mnie na YouTube - mój kanał
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.







