Lista blogów » Różnotematycznie.
W DOMOWYM ZACISZU
Zobacz oryginał wt., 06/09/2016 - 10:26Hej!
Wczoraj, w przypływie wieczornych rozmyślań egzystencjalnych (:D), zadałam sobie pytanie, jakby wyglądało życie bez... dźwięku. Po pierwsze, nie byłoby rozmowy, a wszystkie myśli, słowa, a nawet niektóre emocje trzeba by było przekazywać "pisemnie"... Po drugie - i na tym się skupiłam - nie byłoby muzyki. A ja jestem cholernie "muzolubnym" stworzeniem i nie wyobrażam sobie wyjścia z domu (o ile idę sama) lub podróży bez słuchawek. Nie wiem, ile kilometrów do tej pory zjechałam z słuchawkami w uszach - na pewno sporo. Muzyka daje mi energię, poprawia nastrój, a często przywodzi na myśl wspomnienia. Ostatnio przeglądałam swój zewnętrzny dysk, na którym mam milion folderów ze starymi piosenkami - chyba w przyszłości oddam go dzieciom jako spadek :D żeby wiedziały czego matka słuchała, a naprawdę były to przeróżne (i przedziwne) kawałki :) do wielu mam sentyment i często do nich wracam.
Rozpisałam się trochę, a teraz czas na stylizację. Tym razem zdjęcia zrobiliśmy w domowym zaciszu, bo godzina była dość późna i przede wszystkim było już dość chłodno. Niestety w oczy rzuca się, że światło jest "sztuczne", ale mam nadzieję, że nie będzie to aż tak przeszkadzało w odbiorze. Tę sukienkę pokazywałam Wam całkiem niedawno - i od razu uprzedzam, nie jest pognieciona, jedynie ma taki marszczony materiał, z którym moje żelazko (bo próbowałam) nie chciało się polubić :) do małej-czarnej dobrałam kremową kopertówkę i (prawie)czerwone (albo raczej mocno ciemnoróżowe) szpilki. Myślę, że zestaw taki sprawdzi się na jakieś większe wyjście. Jak Wam się podoba?
Rozpisałam się trochę, a teraz czas na stylizację. Tym razem zdjęcia zrobiliśmy w domowym zaciszu, bo godzina była dość późna i przede wszystkim było już dość chłodno. Niestety w oczy rzuca się, że światło jest "sztuczne", ale mam nadzieję, że nie będzie to aż tak przeszkadzało w odbiorze. Tę sukienkę pokazywałam Wam całkiem niedawno - i od razu uprzedzam, nie jest pognieciona, jedynie ma taki marszczony materiał, z którym moje żelazko (bo próbowałam) nie chciało się polubić :) do małej-czarnej dobrałam kremową kopertówkę i (prawie)czerwone (albo raczej mocno ciemnoróżowe) szpilki. Myślę, że zestaw taki sprawdzi się na jakieś większe wyjście. Jak Wam się podoba?
szpilki - no name
sukienka - Sammydress
sukienka - Sammydress
torebka - Manzana
Życzę Wam udanego tygodnia, weekend coraz bliżej :)
Buziaki,
Buziaki,
Kats.
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



