Lista blogów » Różnotematycznie.
FIOLETOWA SUKIENKA
Zobacz oryginał sob., 06/08/2016 - 15:35Hej!
Co u Was? Jeśli śledzicie mnie na Facebook'u (klik) pewnie już wiecie, że aktualnie przebywam w pięknym Wrocławiu. Od ponad roku mieszka tu moja siostra ze swoim chłopakiem - kawał czasu, a mimo to jestem u niej dopiero drugi raz... Trzeba było koniecznie nadrobić i bardzo się cieszę, że akurat teraz miałam taką okazję. Pobyt w innym mieście i otoczeniu naprawdę pozwala odreagować, a to chyba potrzebne jest każdemu. Już czuję, że wyjazd - chociaż krótki, bo to tylko kilka dni - dobrze mi zrobił. Jeszcze zanim tu przyjechałam, obiecałam Asi, że zabiorę ją na siłownię i zrobię z nią jakiś fajny trening. Wczoraj poszłyśmy do Fitness Academy i muszę powiedzieć, że klub zrobił na mnie dobre wrażenie. Dużo sprzętu, dużo przestrzeni i jakoś tak po prostu pewnie się tam czułam. Dziś wybrałam się sama, jutro pewnie zrobię dzień odpoczynku, bo albo jutro albo w poniedziałek rano będę wracać do domu. I oczywiście, czym byłby wyjazd do Wrocławia bez odwiedzenia pięknego rynku - uwielbiam to miejsce, ma fantastyczny klimat, jest tam naprawdę sporo fajnych knajpek (polecam Spiż!) - z resztą pewnie każdy, kto choć raz był we Wro wie, o czym mówię. Jeśli nie byliście - polecam. Zaraz wybieramy się na (podobno) przepyszne naleśniki, a następnie na Wyspę Słodową - kolejne wrocławskie supermiejsce na grilla, piknik, plener lub po prostu spacer. Nie wiem, jak Wy, ale ja uwielbiam spędzać czas na powietrzu zwłaszcza w takie słonecznie dni, jak dziś.
Trochę się rozpisałam, więc o stylizacji będzie króciutko, a przynajmniej postaram się aby tak wyszło. Nie wiem czy widać, ale akurat pogoda nie sprzyjała, bo zaczynał padać deszcz (gdzieś tam kropelki może rzucą się w oczy), ale jakoś udało nam się zrobić trochę zdjęć. Założyłam jasnofioletową sukienkę, którą kilka dni temu kupiłam w... Lidlu za niecałe 22 zł. Tak mi się spodobała, że później wybrałam się po jeszcze jedną - czarną. Uwielbiam takie okazje. Do tego ulubione ostatnio sandałki na koturnie, czarna torebka i niewielki naszyjnik z "brudnego" srebra. Dajcie znać czy Wam się podoba!
Trochę się rozpisałam, więc o stylizacji będzie króciutko, a przynajmniej postaram się aby tak wyszło. Nie wiem czy widać, ale akurat pogoda nie sprzyjała, bo zaczynał padać deszcz (gdzieś tam kropelki może rzucą się w oczy), ale jakoś udało nam się zrobić trochę zdjęć. Założyłam jasnofioletową sukienkę, którą kilka dni temu kupiłam w... Lidlu za niecałe 22 zł. Tak mi się spodobała, że później wybrałam się po jeszcze jedną - czarną. Uwielbiam takie okazje. Do tego ulubione ostatnio sandałki na koturnie, czarna torebka i niewielki naszyjnik z "brudnego" srebra. Dajcie znać czy Wam się podoba!
Czekam na opinie :) lubicie takie sukienki?
Buziaki,
Buziaki,
Kats.
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



