Lista blogów » Lilly Marlenne by Mar

Szerokie ogrodniczki

Zobacz oryginał

"Uciekam do cyrku!" - powiedziałam do Lecha któregoś majowego popołudnia, wchodząc do pokoju ubrana właśnie tak, jak na dzisiejszych zdjęciach.
"Rzucam wszystko i zostaję mimem, o!"


Lechu odwrócił się, zlustrował mnie wzrokiem i pokiwał z uznaniem głową.Ale powiedział, że strój to nie wszystko, jeszcze muszę mieć program artystyczny.


A ja przecież nie muszę się o to martwić!


Mogę ogłosić w Internecie, że szukam takich łamag, jaką sama jestem - razem stworzymy pantomimiczny zespół "The Graślaks".


Wystarczy, że każą nam obrocić się dookoła, przenieść talerz z zupą cztery kroki obok albo podać komuś z widowni tacę ze szklankami - już będzie wesoło!
Także - jestem spokojna o własną przyszłość.
Plan na czarną godzinę mam ;)


szerokie%2Bogrodniczki%2Bkobieta%2Bmim%2

Nie martwcie się - jak już wystartuję, to dostaniecie wejściówki: imienne, uprawniające do zasiadania w pierwszym rzędzie.

Ściankę też Wam przygotuję, bo jacyś sponsorzy tego widowiska na pewno się znajdą ;)

szerokie%2Bogrodniczki%2Bstylizacja%2Bbl

A tak całkiem poważnie - tak sobie wymarzyłam te ogrodniczki.

Miało być androgynicznie, trochę a'la lata '20 - '30, nieco cudacznie i zdecydowanie mało kobieco - bo ja o wiele mniej przebraną czuję się wtedy, gdy wkładam na siebie coś, co nawiązuje do męskiego stylu, niż gdy wdziewam szpilki i kusą sukienkę, a pod pachę wsuwam kopertówkę.

Tak już mam - to się raczej nieprędko zmieni.

Aczkolwiek gdy trzeba, to pokornie zakładam kiecki i nawet uczesać się potrafię nieco inaczej, niż zwykle ;)

Całe szczęście, że takie okazje nie przydarzają mi się zbyt często ;P

2.jpg

Żeby osiągnąć zamierzony efekt i stworzyć zestaw o jaki mi chodziło nie musiałam się zbytnio trudzić, gdy miałam już te wymarzone, wytęsknione ogrodniczki - melonik był na stanie, creepersy także.

Wystarczyło kupić jeszcze pasiastą bluzkę.

17.jpg
Nic prostszego - znalazłam taką na śródsezonowej wyprzedaży w H&M'ie.

Przyda mi się na lato, już do bardziej kobiecych stylizacji - wszak (jak pisałam w ostatnim poście) bluzki odsłaniające ramiona są teraz bardzo na czasie.

Z pomocą tej mogę zmontować jakiś subtelny, marynarski look.
O, bandankę na szyi jeszcze dołożę i w ogóle będzie super!

(Choć jak znam siebie, to żadne tam marynarskie stylówki - będę ją nosić do szelek i prostych, czarnych spodni zapewne...)

ogrodniczki%2Bbluzka%2Bw%2Bpaski.jpg
Wybór butów miałam niejako ograniczony - początkowo chciałam nosić do tych ogrodniczek moje creepersy na słupku (o te, z tego zestawu z muchą choćby), ale okazało się, że nie wygląda to dobrze.

E, kto to widział mima na obcasach!

1.jpg

Na zdjęciu na stronie H&M'u (dzięki której w ogóle dowiedziałam się o tym, że takie ogrodniczki mogę sobie sprawić - w sklepach stacjonarnych nigdy ich nie widziałam!) modelce założono do tych spodni adidasy na grubej podeszwie - nawet mi się to podobało, tyle że adidasy kompletnie burzyły moją chaplinowską wizję całości, którą chciałam z tymi portkami stworzyć.

5.jpg

Kupię takie (nawet mam je już na oku! wypatrzyłam je wczoraj!), ale wtedy połączę ogrodniczki z półgolfem.

I zdejmę melonik.

3.jpg

Póki co zostałam przy niższym creepersów modelu.

6.jpg

Swoją drogą - bez kapelusza i okularów to i w takiej wersji w tych ogrodniczkach można wyglądać dość kobieco, jeśli się oczywiście tego chce ;)

O, tu dowód:

11.jpg

Czasami odnoszę wrażenie, że chociaż w sklepach ciuchów i dodatków jest pełno, a portale w typie Lookbooka dostarczają nam całej masy inspiracji do ubrania się w stylach tak różnych, że można od tej różnorodności dostać zawrotów głowy (celowo przywołuję Lookbook - tam zderza się wiele kultur, wiele spojrzeń na modę, wiele ujęć tego, co jest kobiece a co męskie... portale stricte "narodowe" nie serwują takiej inspirującej mieszanki!), to ciągle ubieramy się podobnie.

Kiedy jakiś fason jest modny, to łapiemy się go, trzymamy kurczowo i boimy się puścić, żeby czasem za bardzo nie różnić się od osób, które mijają nas na ulicach.

Nie bójmy się eksperymentować - moda powinna być zabawą.

7.jpg

Ja też mam tendencję do popadania w rutynę - jak uczepię się jakiegoś ciucha, to mogłabym go nosić przez pół roku nawet (pamiętacie moją kamizelkę? dopiero ostatnio odwiesiłam ją do szafy).

W pewnym momencie jednak zaczynam mieć go dość i wtedy mówię sobie, że co za dużo to nie do końca zdrowo.

4.jpg

Nie idzie mi przy tym wcale o to, żeby na siłę próbować zmieniać styl - to tak jak z tym moim noszeniem sukienek.
Z zakładania tego, co kompletnie nam nie pasuje nigdy nie będziemy czerpać radości.
Ale nawet w obrębie jednego, ulubionego stylu można czasem zaszaleć - połączyć to, co znane i dziesiątki razy ogrywane z czymś nowym, oryginalnym, wyróżniającym się.

Zwłaszcza jeśli instynktownie czujemy, że takie połączenie jakoś do nas pasuje ;)
Wtedy nawet krytyczne opinie innych nie zepsują nam dobrej zabawy!

bluzka%2Bw%2Bpaski%2Bokulary%2Blenonki%2

Melonik - Georgia May Jagger dla Reserved
Lenonki - SinSay
Pasiasta bluzka z odkrytymi ramionami - H&M
Szerokie ogrodniczki - H&M
Listonoszka - SinSay
Creepersy - SinSay

10.jpg

Z tego miejsca chciałabym powiedzieć, że czuję się niesamowicie pokrzywdzona i oszukana przez H&M - tak, przez mój ukochany H&M, który zwykle tak wychwalam!

Dlaczego? Już wyjaśniam!

8.jpg

Zamawiałam te ogrodniczki w najmniejszym dostępnym rozmiarze, (32) rzekomo pasującym na wzrost 156.

 Jestem wyższa o całe 9 cm, a ogrodniczki i tak mają za długie szelki.

Jak to możliwe?

szerokie%2Bogrodniczki%2Bbluzka%2Bw%2Bpa

Obawiałam się, że będą miały za długie nogawki (nie mają, nawet bez butów nogawka nie przykrywa mi całych stóp, sięga kostki), że nie dopnę się w pasie (dopięłam się!)... no różnych cudów człowiek się spodziewa, kiedy zamawia tak fikuśną rzecz przez stronę internetową, bez mierzenia i w rozmiarze mniejszym od tego, który zwykle wybiera!

Ale że przy najciaśniej nawet zapiętych guzikach szelki będą mi dyndały tak, że portek nie da się nosić, to się nie spodziewałam :(

14.jpg

Na szybko więc wycięłam im dodatkowe dziurki, a w wolnej chwili poszukam krawcowej, która ogarnie mi to w jakiś porządny sposób.

Korci mnie też, żeby skrócić portki za kolano i zrobić z nich kuloty, ale jakoś nie widzi mi się noszenie ich do szpilek, a z masywnymi butami w duecie moje łydki w wersji obnażonej nie zaprezentują się najlepiej.

Nie będę więc psuć takich ładnych ogrodniczek.

Właśnie jestem w trakcie głębokich rozkmin odnoszących się do mojej przyszłości zawodowej.
Już sądziłam, że podjęłam pewne decyzje i klamka zapadła, ale życie pisze zaskakujące scenariusze - to jeszcze nie ten czas.

Zmiany odłożone na później.

Póki co - biję się z myślami i ciągle zastanawiam się, co powinnam zrobić.
W razie, gdybym jednak nie doszła z sobą samą do żadnego w tej materii porozumienia i uznała, że kariera mima jest dla mnie najbardziej ciekawym wyjściem, to ogrodniczki na pewno mi się przydadzą ;)

13.jpg

Pozdrawiam Was (znowu w dobrym humorze! co to się dzieje, Ludzie!)
i ściskam mocno - Wasza Mar!

15.jpg

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.