Lista blogów » Charmeuse
Chorwacka majówka Dzień 2 - Njivice, Baška i chorwackie wesele
Zobacz oryginał pon., 16/05/2016 - 13:55Dzień drugi na Chorwacji przywitał nas przepięknym słońcem. Zadziwiające dla mnie było to, że na zewnątrz było 18 stopni, a wszyscy mieszkańcy chodzili ubrani, jak u nas gdy jest 8 stopni. No cóż, wyglądałam więc dość ciekawie jako jedyna osoba paradująca w krótkich spodenkach, a później wygrzewająca się w stroju kąpielowym na plaży <3
Tym razem postawiliśmy na aktywny wypoczynek - zwiedzić jak najwięcej w jak najkrótszym czasie. Pierwszą miejscowością, były sąsiednie Njivice z przepięknymi plażami. W dalszej kolejności udaliśmy się do miejscowości Stara Baśka, w której ostatecznie postanowiliśmy się nie zatrzymywać i jechać bezpośrednio do Baśki. Nowa Baśka to miejscowość przygotowana już typowo pod turystów, a co za tym idzie - mnogość restauracji, kramów (wrrr, nienawidzę tego!) i ludzi. W Baśce udaliśmy się na wzgórze, zobaczyć panoramę miejscowości, ruiny zamku (a raczej ruiny ruin :D) i lokalny cmentarz (ku uciesze mojaj kochanej kompanki ^^).
Po kilku godzinnym plażowaniu i dosmażeniu tyłków udaliśmy się w drogę powrotną do Omislaja. Jakież było nasze zdziwienie, gdy odkryliśmy, że na rynku (który i tak był już dość niewielki) trwały przygotowania do imprezy. I to jakiej - weselnej :D Po kolacji i zaopatrzeniu się w stosowne, regionalne napoje alkoholowe, postanowiliśmy sprawdzić poziom rozkręcenia wesela. Sama impreza była dość ciekawa i znacznie różniąca się od naszych lokalnych. Całość trwała, może dwie godziny, do dyspozycji gości był bufet ustawiony w namiocie przed kościołem, do picia podawane było jedynie białe wino. Słodycze, tj. ciastka, drożdżóweczki i cukierki roznosiły kelnerki i kobiety, prawdopodobnie z rodziny młodej Pani (ubrane na granatowo - tak udało się nam wydedukować). Zaskakująca była też lokalna gościnność. Usiedliśmy sobie na schodach obok kościoła celem zwykłej obserwacji całej imprezy i delektowania się zakupionymi przez nas piwami, a w między czasie załapaliśmy się na poczęstunek roznoszony przez wcześniej wymienione Panie.
Po około dwóch godzinach cała impreza przeniosła się do domu (prawdopodobnie panny młodej), z którego przez dłuższą część nocy wciąż słyszeliśmy muzykę.

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.
























