Od królowej Nefertiti, przez klasyczną Grecję (peplos i chiton dress), szesnastowieczny niemiecki renesans i Wenecję, aż do La belle epoque i Jazz age z Coco Chanel i Jeanem Patou, gdzie ta pierwsza wyzwalała kobiety od długich i powłóczystych sukien, a ten drugi projektował dla nich stroje do uprawiania sportu.
PLISOWANE KREACJE DLA ARYSTOKRACJI
Jak wiele przypadków z rozwoju naszej cywilizacji, plisowania miały swój początek w starożytnym Egipcie, gdzie do uzyskania plis na lnie używano jajek, które rozbijano na tkaninę, a ubranie suszono na słońcu. Plisowane suknie były symbolem bogactwa i władzy, bowiem proces ten był bardzo kosztowny i dostępny właściwie tylko dla arystokratycznych rodów.
Jednak częściej plisowane sukienki kojarzymy ze starożytną Grecją. Powłóczyste drapowane i upinane ozdobnymi broszkami kreacje zwane peplos były plisowane z kwadratowego lub prostokątnego materiału (jedwabiu, lnu lub bawełny) za każdym razem „na osobie”. I tutaj znów – plisy to ubrania dla bogaczy. Biedni mieszkańcy Aten czy innych greckich państw-miast nie mogli sobie pozwolić na służbę i godziny spędzane na upinaniu stroju.
Podobnie było w średniowieczu i renesansie – z racji wysokich kosztów produkcji – plisowane suknie nosili dostojnicy kościelni, rodziny królewskie i ówczesna arystokracja. Później na wiele setek lat plisy zniknęły ze świata mody, pojawiając się jedynie w detalach – kołnierzach, mankietach czy drapowanych okryciach wierzchnich.
Aż do lat 1910-1915, kiedy Mariano Fortuny, hiszpański projektant zaprezentował delficką suknię – delphos pleated dress - co było swego rodzaju radykalnym posunięciem, bo kreacja uwypuklała kobiece kształty, które do tej pory były ukryte. Można powiedzieć, że to początek modowego wyzwolenia kobiet w XX wieku.
1| Drapowana sukienka z antycznej Grecji 2| Suknia wenecka 3| Delphos dress Mariano Fortuny 4| Projekt Coco Chanel 5| Suzanne Lenglen 6| Edward Steichen dla Vogue
PLISOWANE SPÓDNICE W XX WIEKU
Kreacje Jeana Patou w początku lat 20. nosiła m. in. Suzanne Lenglen, francuska tenisistka, którą okrzyknięto tytułem pierwszej międzynarodowej gwiazdy kobiecego sportu. Dziś ubrania tenisistek są bardziej jeszcze krótsze i bardziej dopasowane, ale forma została podobna: plisowana spódnica, dekolt w kształcie litery V, t-shirty polo i czapka chroniąca przed oślepiającymi promieniami słonecznymi lub opaska, która ujarzmia włosy. Sukienki i spódnice występowały oczywiście w jasnych kolorach. Stroje dla tenisistek w latach 20. stały się bardzo modnym tematem wykorzystywanym m. in. przez Vogue’a, a sama Suzanne Lenglen była swego rodzaju trendsetterką. W roku 1927 na łamach Vogue’a można było znaleźć zdjęcie wykonane przez Edwarda Steichena, które widzicie na powyższym kolażu. Charakterystycznym elementem mody dla kobiet w dwudziestoleciu międzywojennym była też obniżona talia.
I tak to się właśnie wszystko zaczęło na nowo.
W 2016 roku plisowane spódnice i sukienki wróciły do mody na dobre – noszą je nawet zagorzałe fanki typowego streetstyle i glamour. Babcine spódnice pokochały za sprawą kolekcji Gucci, Prady i Chanel. Ja ten romans z plisowanymi kreacjami mam od zawsze i nie wyobrażam sobie bez nich szafy!
Od strony technicznej, wyróżniamy plisy wykonywane ręcznie (solejki, godety, fałdy płaskie, kontrafałdy i wszelkie niestandardowe plisowania) i maszynowo.
Z perspektywy modowej najpopularniejsze obecnie sposoby na noszenie spódnicy plisowanej to: boho, retro, styl sportowy, jak z szafy babci i glamour.
boho | Celine via Vogue.com retro | Gucci via Vogue.com sport | The Sartorialist babciny | Human woman glamour | Refinery29
Plisowaną spódnicę midi połączyłam z dziewczęcym swetrem, skórzaną ramoneską w motocyklowym stylu, ogromną torbą i brokatowymi butami. Taki eklektyzm nie sprawdzi się u każdego – ja mam 178 cm wzrostu, więc te wszystkie elementy z różnych bajek łączą się ze sobą.
okulary / sunglasses: QUAY OF AUSTRALIA (to tzw. motyli kształt) |
kurtka / jacket: KAPPAHL (jest wykonana ze skóry syntetycznej) |
sweter / sweater: SPRINGFIELD (to jedna z moich ulubionych marek od prostych bawełnianych sweterków) |
spódnica / skirt: VINTAGE (podobne spódnice można znaleźć w szafie mamy, babci lub przeciętnej urody ciucholandzie za kilka złotych) |
torebka / bag: MOLEHILL (wiecie, że ta torba może unieść ciężar 65 kg?) |
buty / shoes: STYLISTCLICK via spartoo.pl (są dostępne! i to w promocyjnej cenie)
FOT. moja siostra
Jeśli zastanawiacie się z czym nosić plisowane spódnice to zapraszam na mój profil w serwisie
Pinterest. Spódnicę ze zdjęć zakładałam też do koszuli w grochy i długiej kamizelki w fuksjowym kolorze czy krótkiego topu (crop top) w paski, sandałów i wakacyjnego koszyka. Zimą z kolei świetnie sprawdzała się w towarzystwie klasycznych zamszowych sztybletów (botki na płaskim obcasie) i swetra oversize lub kurtki z jeansu.
A Wy zakładacie plisowanki (solejki)? Z czym je łączycie?