Lista blogów » Marionetka Mody

Blogowigilia 2015 – jak, czemu i po co?

Zobacz oryginał

19.12 po raz pierwszy miałam okazję uczestniczyć w Blogowigilii. Wcześniej zawsze jakoś przegapiałam zapisy, albo termin mi nie pasował, ale tym razem postawiłam sobie za punkt honoru tam się znaleźć. Szczególnie po zeszłorocznej edycji, która była zachwalana pod niebiosa. O swoich odczuciach napiszę niżej, na razie nabazgram kilka słów o tym jak, gdzie i co się działo.

Klub Capitol – miejsce znane przeze mnie głównie jako teatr, którego foyer jest klubem z kilkoma barami. Ogólnie eklektyczny przepych, ale tak jakoś ze smakiem.

Za jedzonko odpowiadało Tesco, atrakcje zapewnili Coca Cola i Allegro. Na evencie odbywały się koncerty, konkursy oraz warsztat sztuk jeden. Dla każdego uczestnika mini paczuszkę przygotował Rimmel.

Ogólnie na wejściu kolejka jak za papierem toaletowym w słusznie minionych czasach. Dziki tłum, dziki wiatr. Po wejściu wrażenia ogólnie pozytywne, ładnie, ciekawie, personalizacja puszek Coca-Coli, filmiki dla Allegro, nagrywanie filmów na aukcje WOŚP, ścianka celebrycka. Po zabunkrowaniu się na jednym z niewielu miejsc siedzących, postanowiłyśmy z Patrycją spróbować jedzenia – umówmy się szału, ani wyboru nie było. W zasadzie to nawet nie wiedziałyśmy co jemy – sałatka ze śledziami w wątłym świetle wyglądała jak owoce pod kruszonką, karteczek z opisem brak. Potem pierwsze drinki, nawiązywanie nowych znajomości w huku muzyki, która była za głośna do normalnej rozmowy, a za cicha do tańczenia.

Wszystkie atrakcje, fotobudki i inne zdjęcia z Mikołajem (który miał zdecydowanie najlepszą robotę) przeleciałyśmy w 15 minut i zasiadłyśmy do gadania z różnymi znajomymi blogerkami.

Ot impreza w klubie z nieco większą ilością lansu i bansu. Przyjdź i zajmij się sobą przez te 5 godzin. Po tym czasie na stoliki zaczęły wjeżdżać rezerwacje, zniknęły szwedzkie stoły, a w barze zaczęło brakować składników do drinków dla uczestników Blogowigilii. Do klubu wbijał się już tłum zewnętrznych imprezowiczów. Mimo, że mogłyśmy zostać do rana to szczerze mówiąc poczułyśmy się wyproszone.

Pal licho, miałam blisko, poznałam kilka super dziewczyny, z którymi kontaktowałam się tylko online, ale gdybym miała przejechać pół Polski, opłacić transport, hotel, taksówkę itd. żeby tylko uczestniczyć w tej imprezie to byłabym mocno zdegustowana.

Czy pójdę w przyszłym roku? Być może, ale tylko dlatego żeby znowu się spotkać z niektórymi osobami. Na pewno moje oczekiwania będą duuużo niższe.

10357651_1060136077354270_62858817950968

774739_1060137487354129_7240605280612419

1614153_1060151260686085_628253924422365

10312417_1060138574020687_34651599411988

10417678_1060137857354092_44207620553279

10991660_1060138107354067_90827998643175

12391193_1060149534019591_82882450818140

12363079_921694447914061_486900862369439

12370680_921694581247381_528007703192492

The post Blogowigilia 2015 – jak, czemu i po co? appeared first on Marionetka Mody.

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.