RECENZJA : RED LIPSTICK MONSTER - TAJNIKI MAKIJAŻU
Zobacz oryginał wt., 15/12/2015 - 20:15
Szukasz ekonomicznych rozwiązań makijażowych ? Nie wiesz jak poprawnie wykonywać blendowanie czy konturowanie, a umiejętność narysowania kreski na powiece doprowadza Cię do białej gorączki ? Ta książka jest idealna dla ciebie. Zapraszam na moją recenzję i osobiste odczucia na temat tego dzieła.
Długo zwlekałam z napisaniem tej recenzji, bo chciałam jak najdokładniej wgłębić się w treść tej książki. Czytałam fragment po fragmencie, zdanie po zdaniu i starłam się zapamiętać jak najwięcej informacji by potem wykorzystać je w praktyce. Biblia makijażowa, chyba mogę się pokusić o takie kontrowersyjne stwierdzenie, nauczyła mnie bardzo dużo, chociaż sama postać autorki nie była dla mnie osobą nową. Ewę i jej kanał na YouTube odkryłam kilka lat temu, i nie żałuję naciśnięcia przycisku " SUBSKRYBUJ". Jej kanał tak jak i książka nie jest typowym poradnikiem urodowym, jej rad słucha się tak, jakby przed nami siedziała bliska dla nas znajoma i tłumaczyła nam prostym językiem, tego użyj tu, to zrób tak, a tego nie rób na pewno. Teraz opiszę wam w kilku punktach za co pokochałam tę książkę i dlaczego wam ją polecam.
Wiadomo, nie każda paleta cieni, nie każdy podkład są na miarę naszych możliwości finansowych, ta książka jak i cała ideologia kanału pokazuję nam że tanie nie zawsze znaczy złe. I Ewa właśnie proponuje nam tańsze i dobre zamienniki znanych i drogich marek, tak by każdy czuł się zadowolony.
Już na samym wstępie udowodniła nam że najlepszych narzędziem makijażowych są nasze palce, za które nie zapłacimy ani grosza.
I tutaj wiele rad, znajdą dziewczyny które w ciągu dnia poprawiają po kilka razy swój makijaż. Nauczymy się tutaj jak zrobić to poprawnie , nie nakładając tony "tapety" na swoją twarz.
Na co dzień malujesz się tylko brązowymi i beżowymi cieniami, a na usta nakładasz tylko błyszczyk ?To , oczywiście nic złego. Ja robiłam tak samo, ale dzięki przeczytaniu kilku stron i zastosowaniu koła chromatycznego, do codziennego makijażu włączyłam nowy kolor - niebieski. Nawet nie wiecie, jak jedna zmiana koloru , potrafi zmienić barwę tęczówki . Nie wierzycie ? Zapraszam do lektury, ale potem koniecznie podeślijcie zdjęcie i powiem wtedy : " A nie, mówiłam " ;)
I w tym dziale zagłębiłam się nieco dłużej. Sama mam wadę wzroku, noszę minusy. Więc moje oczy optycznie wydają się mniejsze. Ale teraz wiem, jak "oszukać" i powiększyć moje oczy makijażem. Taka mała sztuczka, a efekt piorunujący.
Na zakończenie każdego rozdziału znajdziemy kody QR, z odnośnikami do filmików odnoszących się do tematyki, jaką właśnie przeczytaliśmy. Więc jeśli , przeczytaliście ale nie jesteście do końca pewni jak daną rzecz zastosować w praktyce, czy potrzebujecie jeszcze więcej informacji na dany temat, jest to rozwiązanie idealne. I przyznam , że bardzo mi się spodobało.
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.









