Woman in black
Zobacz oryginał ndz., 06/12/2015 - 08:30
Zamsz to jeden z niekwestionowanych hitów sezonu, dlatego ucieszyłam się niezmiernie, gdy w szafie odkryłam sukienkę, kupioną kilka lat temu.
W poprzednim poście napisałam, że mam ogromny problem z pozbywaniem się z szafy ubrań, w których nie chodzę. Wymyślam milion różnych powodów, by je tylko pozostawić.
Przyznaję, w przypadku tego bezrękawnika to dobra decyzja i w sumie nie wiem, czemu wcześniej w nim nie chodziłam. Nie, zaraz, wiem! Gdy go kupiłam byłam bardzo chuda więc założyłam ze dwa razy. A potem się nieco wyokrągliłam i już na tyłek i inne części ciała nie wchodził :)
Od lata znów mnie mniej, dzięki czemu tak fajny ciuch jest w zasięgu.
Dziś z prostym, czarnym golfem i kozakami "overknees".
Jako okrycie wierzchnie gruby sweter, który już mieliście okazję oglądać w jednej z jesiennych stylizacji. Ponieważ temperatury dość wysoko na plusie, sprawdził się idealnie.
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



