Lista blogów » Fiki Blog. Z pasją do życia
Co kupiłam w ostatnim czasie?
Zobacz oryginał sob., 14/11/2015 - 14:37Hej. Co tam u Was? Ja tradycyjnie siedzę w domu, na dwór mnie specjalnie nie ciągnie, bo nie chcę zostać porwana przez wiatr. Właśnie w tym ciepłym zaciszu piszę dla Was tę notkę, jaką jest haul zakupowy.
Zaczęła mi się podobać kratka. Na ulicy mignęła mi kobieta w płaszczu z takim właśnie motywem w kolorze czerwonym oraz ktoś w spódnicy, tym razem zielonej. Trzeci wariant, który mi się podoba, to koszula, dlatego zdecydowałam sobie taką zamówić. Ku mojemu zdziwieniu dostałam kilka komentarzy, że pasuje mi właśnie taka część garderoby, a więc z satysfakcją pokazuję mój najnowszy nabytek. Pewnie interesuje Was informacja na temat materiału? Przypomina bawełnę (może nawet nią jest), a więc spokojnie można zamawiać.
Kolejna koszula, która równie dobrze się przyjęła, mimo że rzadko noszę tego typu ubrania. Porwał mnie ten kołnierzyk, łańcuszek do niego przypięty jest wprost idealny. Noszę i na co dzień, i na specjalne okazje, po prostu wszędzie.
Sukienkę nie bez powodu pokazuję Wam na wieszaku i niewyprasowaną (nawet nie odczepiłam metki), bo w ogóle na mnie nie pasuje. Ten kawałek plastiku gniecie się strasznie i w ogóle wyglądam w niej jak mała dziewczynka, która ubrała pierwszą lepszą rzecz, na którą trafiła. Może na kimś z Was będzie leżała lepiej. Można do mnie pisać w jej sprawie, na pewno nie będę chciała za nią dużo.
Powrót do nausznic zawdzięczam moim koleżankom. Dość spora, wyróżniająca się biżuteria. Nie mogłam zdecydować się na konkretny kolor, więc wzięłam złoty i srebrny. Zamówiłam trzy sztuki, jedną dałam koleżance. Po dłuższym czasie noszenia trochę bolało mnie ucho, a więc całego dnia w szkole w niej nie wytrzymam. Mimo wszystko i tak polecam, wygląda całkiem przyzwoicie.
Takie bransoletki już kiedyś kupiłam, tyle że różowe, a tym razem zdecydowałam się na miętowe. To świadczy tylko o tym, że są naprawdę świetne. Można je nosić razem lub osobno, w zależności w jaki sposób chcemy dopełnić naszą stylizację. Duży pozytyw.
Mój portfel zaczął się rozklejać, więc zdecydowałam się na nowy. Jest cudowny! Wzory wyglądają jak malowane farbami, jest solidny, pakowny. Mieszczą mi się pieniądze, pełno kart, biletów, numerek od szatni szkolnej i jeszcze telefon! Mogę szczerze polecić ten portfel.
Trochę przeraziłam się po zobaczeniu tego szala, bo myślałam, że sklep się pomylił i wysłał mi koc. Tak to jest, jak nie patrzy się na wymiary... Jednakże ostatecznie stwierdzam, że nie jest źle, bo mój różowy płaszcz nie ma zapięcia i czasami jest w nim trochę zimno, a dzięki takiemu szalowi mogę nosić widoczny zestaw nawet teraz, kiedy temperatury zaczynają być dokuczliwe.
Oto dwie obudowy na telefon, które są najlepszymi, jakie dotychczas mam. Zazwyczaj case'y personalizowane wykonane są z plastiku, a te, nie dość że są z elastycznego, gumowego tworzywa, zakrywają dokładnie wszystkie boki, to jeszcze mają świetne wzory. Ten z Marilyn Monroe podoba mi się zdecydowanie najbardziej, drugi w kwiaty również jest efektowny.
Jak widać, część rzeczy jest godna polecenia, kilka rzeczy może trochę mnie, jednakże mam nadzieję, że zachęciłam Was do zakupów.
Miłego weekendu!
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.

















