Greckie wakacje część 4 – ostatnia
Zobacz oryginał ndz., 11/10/2015 - 20:12Najwyższa pora zakończyć serię wakacyjnych postów. Trudno mi w to uwierzyć, ale dokładnie miesiąc temu polecieliśmy z Jarkiem na nasze greckie wakacje, niesamowicie szybko to wszystko zleciało. Podejrzewam, że listopad minie jeszcze szybciej i nawet nie zauważymy gdy w kalendarzu pojawi się 1 stycznia 2016 roku. Ale nie o tym miał być ten post.
Dziś mam dla Was ostatnią część zdjęć z pobytu na wyspie Rodos, a wśród nich obiecany w ostatniej notce zachód słońca. Powiem Wam, że chętnie znów gdzieś bym wyjechała, choć tym razem zdecydowanie nie po to żeby wypocząć, tylko dlatego że na jesień ewidentnie mój organizm się obudził i wciąż potrzebuje dostarczania nowych wrażeń. Póki co jednak zadowalam się kolekcjonowaniem kilometrów na Endomondo, ale o tym może napiszę więcej w kolejnym poście. Zapraszam do oglądania zdjęć. Trzymajcie się ciepło, bo najbliższe poranki zapowiadają się niezbyt przyjemnie…
POLUB MNIE NA:
Facebook / Instagram / Twitter
Zdjęcia które możecie zobaczyć w tym poście zostały zrobione pierwszego i ostatniego dnia naszych wakacji. Jak widać plaża, znajdująca się 30 metrów od naszego hotelu była żwirowo – kamienista, więc chodzenie bez specjalnego obuwia raczej nie wchodziło w grę. Na szczęście w wodzie, już kilka metrów od brzegu znajdowało się miłe piaszczyste dno.
Miasteczko Ialyssos znajduje się niedaleko lotniska, nasz transfer trwał około 20 minut, więc leżąc na plaży można było obserwować często przelatujące samoloty, oczywiście nie mogliśmy się oprzeć i nie sfotografować jednego z nich. W dni, gdy morze jest spokojne pojawiają się rybacy z wędkami i kutry rybackie. Na pamiątkę oczywiście nie mogło zabraknąć zachodu słońca, który właśnie dziś zagościł na mojej tapecie na pulpicie i mam nadzieję, że będzie mnie pozytywnie nastrajał nawet gdy za oknem spadnie pierwszy śnieg. A wy macie jakieś sprawdzone sposoby na pozbycie się jesiennej chandry?
Post Greckie wakacje część 4 – ostatnia pojawił się poraz pierwszy w Moda na strychu by Anna Łuka.
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.













