Lista blogów » Moda i takie tam

Blog me tender - dlaczego nie lubię See Bloggers?

Zobacz oryginał
IMG_20150728_211428.jpg


No więc dlaczego nie lubię See Bloggers?
Powód jest tylko jeden - za krótko trwa :)
A tak na poważnie, impreza przeradza się powoli w największe święto blogerów w Polsce.
Za nami trzecia edycja - progres w porównaniu do poprzedniej (w której również uczestniczyłam) olbrzymi. Zasadnicza różnica to przede wszystkim podział na strefy (moda i uroda, edukacja, podróże i fotografia, parenting, cooking). To bardzo trafiony pomysł, zainteresowani gotowaniem nie tłoczyli się z maniakami pstrykania fotek, a rodzice z dziećmi mieli w swojej strefie pokój z opiekunkami dla pociech.

Ale zacznijmy od początku.
Trójmiasto kocham, za morzem tęsknię cały rok (nawet gdy tam jestem, już zaczynam tęsknić :) więc decyzja, by jechać już w piątek nad ranem i spędzić dzień w Gdyni była właściwie formalnością. Udałyśmy się tradycyjnie razem z BAMBI BOHO.
Ciekawie zaczęło się już w Polskim Busie - my w Częstochowie jeszcze usiadłyśmy, w Łodzi zabrakło miejsc...
W Gdańsku dołączyła do nas Ani z bloga MODA NA STRYCHU, w trójkę pojechałyśmy do wynajętej kwatery, 5 minut spacerkiem od Pomorskiego Parku Techologiczno-Naukowego, gdzie odbywała się cała impreza.
Piątek upłynął nam właśnie tak jak na fotkach poniżej, spacer i relaks...

1-29-07-2015.jpg


Być nad morzem i nie jeść ryby? Nie byłabym sobą, gdybym nie skosztowała pysznej flądry. Cappucino z mlekiem sojowym i bezglutenowe! ciasto to rozpusta z niedzieli, cała nasza czwórka wyskoczyła do pobliskiej Alt Cafe - szczerze polecam. Piszę czwórka, gdyż od soboty towarzyszyła nam Emilka z EMILY IMAGINATION, mieszkająca obecnie w Gdańsku. To ona właśnie odkryła to fajne miejsce.

1-29-07-20151.jpg


See Bloggers to przede wszystkim dobra zabawa ale i edukacja, wykłady i panele dyskusyjne. Na tej edycji udało nam się z Bambi zapisać na te same warsztaty. Dzięki temu poznałyśmy nowości takich marek kosmetycznych, jak Eveline, Lumene, Gosh, miałyśmy również okazję przetestować produkty.
Potem Grant's przeniósł nas w podróż po świecie whisky. Okazało się, że połączoną razem z degustacją gatunków, o których mówił przemiły prowadzący, w sumie 5 "małpek" szlachetnego trunku. Napiszę krótko - wszyscy wyszli tryskając humorem jak nigdy, niektórzy mieli też niewielkie trudności z utrzymaniem pionu :)
Z ciekawości poszłyśmy na spotkanie z Radzką, dotyczący korzyści, jakie niesie prowadzenie vloga. Oczekiwałam merytoryki, dostałam autopromocję autorki. Trochę szkoda, bo screeny z jej kanału mogę sobie pooglądać w domu, a to, że fajnie z tego żyje i jest rozpoznawalna, też wiem :)
Wykłady prowadziły również Fashionelka, Jessica Mercedes, a w niedzielę Kominek alias Jason Hunt. Niestety kolidowały z innymi atrakcjami, nie dałyśmy rady dotrzeć.
Generalnie, w każdej ze stref wiele się działo, komu nie udało się zapisać na warsztaty z limitowaną ilością miejsc, mógł iść na zajęcia otwarte. My pozostałyśmy w obrębie fashion&beauty oraz travel&photography. Parenting jeszcze mnie nie dotyczy, a za gotowaniem nie przepadam :)

1-29-07-20152.jpg


Na koniec ostatni rzecz, którą chciałabym poruszyć, bo w sieci pojawiło się trochę opinii negatywnych, że za dużo reklam, sponsorów itp.
Ludzie, to impreza na prawie 1000 osób, a pomimo to BEZPŁATNY udział dla blogerów.
Jak organizatorzy mieli to ogarnąć bez sponsorów?
Fajne było gotowanie i konsumpcja w strefie cooking? Wynajęte opiekunki do dzieci i pokój zabaw? Wody, energetyki, kawka, herbata do woli? Ktoś za to musiał zapłacić, a Wam źle, że to nie my? Bo były stoiska firmowe, bo FM darmowe perfumy rozdawał i zapraszał do konkursu z wycieczką do wygrania? Bo można było zupełnie gratis zrobić makijaż u wizażystki Gosh czy zbadać, jaki mamy typ włosów? Bo na afterparty był open bar Grant's?
Główny zarzut, to fakt, że nie było nazw blogów, tylko nazwiska na plakietkach? Ok, zapewne na kolejnej edycji będą. Organizatorzy zrobili wielką i bardzo dobrą robotę, taka mała wpadka jest do wybaczenia :)
Obecnie, w dobie nachalnego marketingu, mailingowego spamu, wydzwaniania przez różnych konsultantów dniem i nocą, gołych tyłków na banerach w centrach miast, forma prezentacji sponsorów na See Bloggers była bardzo na poziomie, uwierzcie.

1-29-07-20153.jpg


Podsumowanie - krótko i na temat - było super!
Jeśli tylko dostanę akredytację na kolejną edycję, pojadę na pewno.

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.