Lista blogów » Różnotematycznie.
W CZARNEJ MAXI
Zobacz oryginał pt., 17/07/2015 - 10:25Hej!
Piszę dziś do Was z przepięknego Wrocławia. Od dawna nie mogłam doczekać sie tego wyjazdu - nigdy nie byłam tam na dłużej, niż wymagała tego przesiadka na dworcu :D od siostry nasłuchałam się o tym mieście samych pozytywnych rzeczy. Miasto zrobiło na mnie wrażenie - to bardzo interesujące miejsce. Teraz, kiedy Asia się tam przeprowadziła, będę pewnie bywać tam częściej. Bardzo będzie mi jej brakować, bo jesteśmy ze sobą mocno związane. Przyzwyczajenie się do nowego miejsca bywa trudne - do tej nie miałam okazji się o tym przekonać, ponieważ od urodzenia mieszkam w tym samym mieszkaniu. Ale jednego jestem pewna - w przyszłości chcę mieć piękny dom z ogrodem, tarasem i idealnym wystrojem. Marzy mi się duży salon, w którym będę przyjmować gości, w którym ustawię wygodne fotele i sofy - eleganckie, takie, jak oferuje ten sklep internetowy. I jeszcze w pobliżu prywatna plaża by się przydała... Oj, chyba popłynęłam :) Wrocław to drugi z "przystanków" mojego wyjazdu - odwiedziłam jeszcze rodzinę na Śląsku, a przy okazji wybrałam się na wycieczkę do Czech, bo miałam tam przysłowiowy "rzut beretem" ;)
"Małą czarną" ma w szafie chyba każda kobieta. A co powiecie na "dużą czarną"? Ja jestem na TAK - głównie dlatego, że od dawna uwielbiam długość maxi. Sukienka, którą mam na sobie, ma 3 lata, ale cały czas dobrze mi służy. Połączyłam ją z jeansową kurteczką i niebieskimi balerinami. Do tego prostego zestawu dobrałam metalowy, ciężki naszyjnik oraz czarną torebkę z frędzlami, co dodaje stylizacji charakteru. Klimat wyszedł nawet trochę "letniofestiwalowy", mimo niedużej ilości kolorów. Mnie się podoba, a Wam?

Trzymajcie się - ja tymczasem idę poznawać uroki Wrocawia :) ktoś poleca ciekawe miejsca?
Buziaki,
"Małą czarną" ma w szafie chyba każda kobieta. A co powiecie na "dużą czarną"? Ja jestem na TAK - głównie dlatego, że od dawna uwielbiam długość maxi. Sukienka, którą mam na sobie, ma 3 lata, ale cały czas dobrze mi służy. Połączyłam ją z jeansową kurteczką i niebieskimi balerinami. Do tego prostego zestawu dobrałam metalowy, ciężki naszyjnik oraz czarną torebkę z frędzlami, co dodaje stylizacji charakteru. Klimat wyszedł nawet trochę "letniofestiwalowy", mimo niedużej ilości kolorów. Mnie się podoba, a Wam?
sukienka - Stylebystories
kurtka - Romwe
naszyjnik - no name
baleriny - no name
Trzymajcie się - ja tymczasem idę poznawać uroki Wrocawia :) ktoś poleca ciekawe miejsca?
Buziaki,
Kats.
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



