Kocham kocham kocham…
Zobacz oryginał pon., 15/06/2015 - 21:18Czy słowo kocham może być nadużywane? A może nigdy za wiele? Taka dyskusja pojawiła się pod wpisem Nie mów tak do mnie.
–
Oczywiście lepiej słyszeć, że jest się kochanym, niż nie dostąpić tej przyjemności. Pewne jest też to, że w przypadku dzieci okazywanie uczuć i mówienie o nich jest rzeczą konieczną i bezdyskusyjną. To buduje poczucie wartości, bezpieczeństwa i po prostu sprawia przyjemność. Do tego momentu wszystko się zgadza? To przejdźmy do myśli z wcześniej wspomnianego wpisu.
Zależy nam na tym, aby za każdym razem słowo „kocham” niosło za sobą to coś. Nie chcemy z tego słowa zrobić zamiennika dla „trzymaj się” czy „miłego dnia”. Jasne, to bardzo miłe, gdy żegnając się z dzieckiem w przedszkolu wyznamy miłość. Tylko przytulmy wtedy lub chociaż popatrzmy w oczy. Nie rzucajmy tych słów odpisując na SMS-a czy czytając maila. Tak samo w domu. Żyjemy w takich czasach, że kolorowe ekrany atakują nas z każdej strony, ale chyba można zrobić przerwę na te 10 sekund, aby zareagować, odpowiedzieć…
To też nie jest tak, że robimy z jednego słowa świętość i coś z czym trzeba obchodzić się jak z jajkiem (ewentualnie świętą krową). Zwracamy uwagę na to, aby nie mówić tak automatycznie, trochę jak z przyzwyczajenia czy nawet przymusu. To oczywiście przechodzi z wiekiem, ale zobacz ile kreatywności dzieci wkładają w to, aby pokazać jakim uczuciem darzą rodziców! Kocham Cię jak stąd nad morze. A ja bardziej! Jak do księżyca! Znasz to? No i te laurki, rysunki… wszędzie dowody miłości :) Musimy się rewanżować!
Jeszcze co do przymusu… na pewno każdy z nas słyszał „kochasz ciocię? no powiedz że kochasz„. Jest jeszcze lepsze „kogo kochasz bardziej, mamę czy tatę?” Masakra…
Musimy nauczyć nasze dzieci wartości tego słowa, a przede wszystkim tego czym jest miłość. Jeśli nie będzie tego słyszało i nie zazna od nas tych uczuć, to bardzo prawdopodobne, że w raz z wiekiem, też będzie miało problemy z ich okazywaniem. Jeśli zaś będziemy traktować „kocham” tak jak każde inne słowo, to tak też może zostać.
„Kocham” może być wypowiadane często… ale świadomie, a nie sypane jak z rękawa! Przecież to jedno z najważniejszych słów jakie może wypłynąć z naszych ust! Oczywiście nie zawsze możemy przytulić czy wykonać inny czuły gest, czasem jest tylko to jedno słowo… ale niech ono płynie prosto z serca. Tylko tyle i aż tyle.
A Ty, jak często mówisz kocham?

The post Kocham kocham kocham… appeared first on szafeczka.com.
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



