Lista blogów » nix

Nie ważne co nosimy, ważne jak nosimy! Rozważań kilka o stylu.

Zobacz oryginał
_DSC0120lp.JPG

Przeczytałam swoje dwa ostatnie posty i stwierdziłam, że o zgrozo zaczynają się identycznie. "Czy zastanawialiście się kiedyś..?". Ponieważ nie można popadać w rutynę, publicznie postanawiam poprawę. Dzisiaj to nie Wy będziecie się zastanawiali. Dzisiaj moja kolej. Pisemnie i publicznie oczywiście.Tematem przewodnim będzie styl, a raczej bycie stylowym. Wiem, wiem - temat rzeka! 
Przeglądając zdjęcia na różnego rodzaju pożeraczach czasu (blogach, instagramie, facebooku i innych) zakiełkowało w mojej głowie pytanie "z czego wynika fakt bycia stylowym?" Nie chodzi tu raczej o dopracowanie najmniejszego szczegółu stylizacji. Ci najbardziej stylowi wyglądają jakby nie poświęci więcej niż minutę na dobór elementów. Zarzucają byle co, a i tak wyglądają fantastycznie! To jakaś magia, czy może dodatkowy zmysł? 
Z moich prywatnych obserwacji wynika, że na szczęście, nie maczają w tym rąk żadne siły nadprzyrodzone. Jest to pewien proces możliwy do realizacji przez każdego. 
Bycie stylowym to zaglądanie w głąb siebie i odpowiedz na pytanie w czym czuje się w pełni sobą. Zdecydowanie nie polega na odkreślaniu z listy kolejnych super trendowych elementów. Nawet największy hit mody i super dopracowany zestaw nie będzie wyglądał dobrze na osobie, która nie będzie dobrze się w nim czuła. Nie ma jednoznacznej recepty na osiągnięcie satysfakcji z własnego wyglądu jednak jest kilka elementów, które mogą Nam odrobinę ułatwić dojście do celu.

1. Po pierwsze wybierajmy elementy które na Nas dobrze leżą. Nie chodzi mi wcale o poradniki typu - "idealne kroje dla Twojej sylwetki", "idealne kolory dla Twojego typu urody". Masz krótkie nogi, ale kochasz boyfriendy? Noś śmiało - na pohybel poradnikom - to Ty masz się dobrze czuć! 

2. Nie zapominajmy o wygodzie. Ciężko być stylowym w niewygodnych butach, czy zbyt obcisłych spodniach. Tutaj sprawa jest jednak bardzo indywidualna. Dobrym przykładem jest moja mama. Nabawiła się ostatnio bidula kontuzji stopy i musiała na jakiś czas zrezygnować z obcasów. Podczas jednej z rozmów telefonicznych stwierdziła, że chodzenie na płaskiej podeszwie było okropną męczarnią. Zszokowała mnie nie powiem. U mnie sprawa wygląda całkowicie odwrotnie. Tak jak mówiłam, niewygoda dla każdego może oznaczać coś innego.

3. Nie bez znaczenia jest również jakość ubrań. Krzywe szwy czy porozciągane t-shirty zdecydowanie nie dodadzą nam szyku. 

4. Na koniec. jak dla mnie, najważniejszy punkt - pewność siebie. Pierś do przodu, głowa wysoko, uśmiech numer pięć i co nie odwrócisz się za kimś takim? Ubrania noszone na osobie emanującej pewnością siebie zawsze będą wyglądały lepiej. 

Zapewne znalazło by się tego dużo więcej.  Przecież styl i bycie stylowym dla każdego oznacza coś zupełnie innego. Wniosek jest jeden nie ważne co nosimy - ważne jak nosimy!

_DSC0117ko.JPG


_DSC0121ko.JPG


_DSC0149ko.JPG

_DSC0110ko.JPG


_DSC0183ko.JPG

_DSC0172ko.JPG


_DSC0177ko.JPG


_DSC0130ko.JPG

_DSC0180ko.JPG

foto. M.Wełniak
 płaszcz, t-shirt -ZARA| spodnie H&M| Buty - Converse| torebka - Parfois

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.