Lista blogów » Fiki Blog. Z pasją do życia
Moja toaletka oraz nowe kosmetyki
Zobacz oryginał ndz., 12/04/2015 - 08:53Pokażę Wam dzisiaj moją toaletkę. Nie, nie jest to typowy mebel z Ikei. Fakt, jest ładna, ale ile można. Od samego patrzenia już mi się przejadła. Dodatkowo jestem zwolenniczką opłacalnych rozwiązań, więc zorganizowałam sobie wszystko w zupełnie inny sposób.
W moim pokoju nie byłoby miejsca na osobną toaletkę, a że nie chciałam, by komoda została pusta, przerobiłam ją sobie na moje kosmetyczne miejsce. Na początku stało tam tylko małe lusterko i kilka kuferków z biżuterią, ale odkąd kupiłam sobie trójstronne lustro, wszystko nabrało smaku.
Za główny element mojej toaletki zapłaciłam... 25 zł. Pochodzi z secondhandu. Moje serce zaczęło bić szybciej, kiedy zauważyłam to lustro. Idealnie pasuje do mojego wnętrza. Zobaczcie sami, grzech byłoby nie kupić; tym bardziej, że jest z prawdziwego drewna. Kilka osób udało mi się nabrać. Myślały, że to prawdziwa toaletka.
Małe zbliżenia na szczegóły. Literka z biżuterią (ozdabiałam ją tutaj)...
... oraz talerzyk z kolczykami, w tle perfum i organizer na pędzle.
A co w szufladzie? Aktualnie porządek, a uwierzcie mi, że wcześniej tak nie było. Wyobraźcie sobie, że te wszystkie rzeczy były luźno wrzucone. Strasznie ciężko było mi cokolwiek znaleźć, dodatkowo zdarzało się, że cienie się otwierały i zabrudzały wszystko dokoła. Teraz całość wygląda o wiele lepiej. Jak widać, mam tego sporo, ale to dzięki mojej kochanej siostrze, która czasami podrzuca mi różne fajne rzeczy. :)
Do mojego stosu w szufladzie zawitało kilka nowości, które Wam przedstawię. Wszystkie pochodzą ze sklepu cocolita.pl. W kartoniku znalazły się również cukierki. To bardzo miły gest. :)
Zaopatrzyłam się w gumki Invisibooble. Słyszy się o nich, że doskonale mocują fryzury i nie ciągną włosów. Nie należą do najtańszych, ale pierwsze wrażenie, kiedy ich użyłam, było całkiem pozytywne. Muszę zastosować je do spinania koczka na noc, by po rozplątaniu rano powstały mi loki. Będą idealne, bo dobrze się trzymają i na pewno mi nie spadną.
cena za 3 sztuki: 12,90 zł
Tutaj co nieco do paznokci. Odżywka odbudowująca z kreatyną oraz pilniczek, którego nie zamawiałam, ale również znalazł się w przesyłce. Przydadzą się, bo mam dość słabe paznokcie.
cena za odżywkę: 7,90 zł
3 paletki Sleek MakeUP: paletka do konturowania twarzy, zestaw do makijażu ust oraz zestaw korektorów i rozświetlaczy (mniejsza wersja). Nie mogę się doczekać, kiedy zacznę z nimi eksperymentować!
ceny: 49,90 zł, 43,90 zł, 39,90 zł (za większą wersję)
No i ostatnia rzecz - przepiękny zestaw cieni do powiek. Często maluję oczy na pastelowe kolory, ale takie naturalne również lubię, są bardzo praktyczne.
cena: 28,90 zł
A jak wygląda Wasza toaletka? Macie może któreś z kosmetyków?
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



