W góry z dzieckiem!
Zobacz oryginał ndz., 22/03/2015 - 20:51Godzina 05:00. Słońce powoli wyłania się zza linii horyzontu, a my już nie śpimy. Leżymy w łóżku i patrzymy przez okno. To miejsce i ten widok… wspomnienie tej chwili pozostanie w mojej pamięci już na zawsze.
Później śniadanie w rodzinnej atmosferze. Wszyscy uśmiechnięci i naładowani pozytywną energią. Nie może być lepiej! Tylko musimy się troszkę pośpieszyć… jeszcze tyle dziś do zrobienia!
Około godziny 10:00 jesteśmy gotowi do wyjścia. Wszystko udało się upchnąć do plecaka fotograficznego. Ok… jest jeszcze plecak córki, ale tam jest pluszak Ted, Miś Lubiś i mała butelka wody.
Tutaj dzieje się rzecz dziwna, bo tak jak w Dniu Świstaka, czuję déjà vu. Identyczne dwa poranki, tak samo piękne i magiczne. Tylko cel inny.
Najpierw wybraliśmy się do Kuźnic, a następnie kolejką linową na Kasprowy Wierch. Chyba domyślasz się jakie to były za emocje! A na górze… widok zapierający dech w piersiach! Nie do opisania!
Na koniec wybraliśmy się na wycieczkę do Morskiego Oka. 9 kilometrów w jedną stronę. Tutaj troszkę się zdziwiłam, bo przeszliśmy bez większego problemu. Z córki jestem dumna do teraz! Do tego warunki nie były najlepsze. Połowa drogi była oblodzona i nieraz ktoś z nas musiał łapać równowagę. Było wszystko… piruet, szpagat i słowiański przykuc ;)
Spontaniczny wyjazd
Dlaczego o tym piszę? Aby po raz kolejny zachęcić Cię do takich spontanicznych wyjazdów! We wtorek się zdecydowaliśmy, a w środę byliśmy już w górach. Tylko na dwie noce, ale dzięki dobrej organizacji zupełnie nam to wystarczyło. Koszty? Niewielkie, ale ten temat poruszymy niebawem na blogu.
Z dzieckiem w górach
Warto wczęśniej porozmawiać z dzieckiem o wycieczce, pokazać gdzie idziemy i przedyskutować wszystkie aspekty. Boisz się, że nie dojdziecie? Też się bałam i wahałam do ostatniej chwili… Zupełnie niepotrzebnie!Tam inaczej odczuwa się odległości. Poza tym możecie robić przerwy i na pewno się uda :) Nie zapomnijcie o prowiancie i wystarczającej ilości wody.
Warto ubrać się „na cebulkę”, bo pogoda zmienną jest i trzeba do niej się dostosowywać. Do tego koniecznie okulary przeciwsłoneczne!
Cisza i spokój
Podsumowując, ten wyjazd dał mi bardzo dużo! To powietrze, cisza i spokój… Nawet nie sądziłam, że droga do Morskiego Oka może mi się tak spodobać. Nie tylko sam cel wycieczki, choć piękno tego miejsca jest niezaprzeczalne. Natomiast 18 kilometrów drogą biegnącą przez las, z widokiem na góry… to daje takiego kopa! Mimo wysiłku czujesz przypływ energii… Pamiętaj, żyjemy tu i teraz!






















The post W góry z dzieckiem! appeared first on szafeczka.com.
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



