KEEP FIT
Zobacz oryginał wt., 10/03/2015 - 16:46Dzisiaj przychodzę do Was z postem dotyczącym nadchodzącej WIOSNY :))) Bardzo się cieszę, że wreszcie będzie ciepło i nie będziemy musieli się męczyć z zakładaniem kurtek, czapek i szalików. Już za parę dni wyjdziemy w krótkich rękawkach na spacer z psem, albo pójdziemy spotkać się ze znajomymi. Ta myśl daje mi duuuży power do działania.
Co za tym idzie? Mniej ubrań równa się większe odkrywanie własnego ciała. Chce pokrótce powiedzieć Wam o tym w jaki sposób zadbać o swoją figurę w tak krótkim czasie, aby później w wakacje dumnie wyjść na plaże ukazując swoje atuty piękna. Zacznijmy od tego jak jeść, ponieważ to jest bardzo ważna sprawa. Ja osobiście mam z tym wielki problem, bo kocham to robić. Ciągle "prychciam" po szafkach w poszukiwaniu słodyczy, albo innych niezdrowych zapychaczy. Ostatnio staram się ograniczać, bo wiem, że będę żałowała tego jak rok temu, kiedy przez zimę trochę spulchniałam, nie mówię, że byłam jakaś gruba, ale jednak było coś co mi się nie spodobało. Po tym jak pewnego wieczoru spojrzałam w lustro i powiedziałam "Stop" wzięłam się za siebie i wprowadziłam małą korektę w moim codziennym jadłospisie. Mam też propozycję dla Was..
Mianowicie..
*zamiast kanapek na śniadanie z białym chlebem lub pszennymi bułkami, zjedz ciemnym i ogranicz dżemy, miody. Proponuję, abyście wybrali 2-3 dni w których będziecie je jedli, bo przecież życie jest za krótkie, żeby sobie wszystko ograniczać.
*na obiad nie zjedzcie „konia z kopytami”, a wiadomo, że tak się zdarza. Zjedzcie po prostu o połowę mniejszą porcję, będziecie mieli mały niedosyt, ale z czasem to się zmieni. Starajcie się do obiadu nie pić soków i napojów gazowanych, bo Wasza cała walka pójdzie na marne.
*jeśli chodzi o kolację to nie jedzcie za dużo i za późno, ponieważ organizm potrzebuje czasu, aby wszystko strawić. Myślę, że najlepszym rozwiązaniem będą 2 optymalnie 3 kanapki. Zdarza się u mnie, że nie jadam kolacji, nawet OWOCÓW, ponieważ w owocach jest dużo cukrów, a na noc nie jest to wskazane. Zazwyczaj jem marchewki, a żeby zapomnieć o jedzeniu ćwiczę.
W „diecie” najważniejsze jest to , aby:
-nie podjadać !!!
-nie głodzić się
-jeść 5 posiłków dziennie
-ograniczać słodycze (można jeść, ale z umiarem)
-ĆWICZYĆ…
Jeśli chodzi o ćwiczenia to im poświęcę kolejny post. Mam nadzieję, że taka notka spodoba się Wam. Piszcie do mnie jak tam postępy dotyczące waszej przemiany „jedzeniowej”. Trzymam za Was kciuki. Powodzenia :*
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.








