Kłamstwo
Zobacz oryginał czw., 12/02/2015 - 19:08Leniwa i spokojna sobota. W powietrzu czuć wiosnę, a śpiewające ptaki za otwartym oknem, tylko to potwierdzają. Mąż bawi się z dzieckiem na podłodze, a obok nich jestem ja. Siedzę w wygodnym fotelu i czytam książkę. Powoli dopijam kawę i sprawdzam ile zostało do końca rozdziału. Za chwilkę przecież idziemy na spacer.
Nagle dzwoni telefon. To moja sąsiadka. Miałyśmy dziś iść na zakupy, ale totalnie o tym zapomniałam. Do tego ta pogoda! Przecież szkoda jej na chodzenie po sklepach. Odbieram i mówię, że niestety dziś się nie spotkamy. Wiesz… muszę jechać do rodziców. Wrócimy pewnie późno, ale jutro mam czas. No i załatwione. Sąsiadka się nie obraziła, czas zorganizowany i wszystko gra. Takie niewinne kłamstewko, a ile korzyści!
To akurat zmyślona sytuacja ale wiem, że większości z nas zdarza się co jakiś czas małe kłamstwo. Miałaś kiedyś podobnie? Może nie w stosunku do najbliższych, ale jednak.
Pomijając kwestie moralne i ocenę takiego zachowania trzeba zwrócić uwagę na to małe “gumowe ucho”, które słyszy wszystko. Chłonie jak gąbka. Skoro mama i tata mogą czasem skłamać, to czemu niby mnie nie wolno? Dlaczego mi zabraniają skoro sami to robią?
Oczywiście dzieci do kłamania zachęcać zbytnio nie musimy. Zaczyna się od delikatnego koloryzowania, ocierającego się o fantazjowanie. Wraz z wiekiem może przyjść taki moment, gdy dziecko zacznie kłamać, aby osiągnąć korzyść lub uniknąć kary. To już większy problem i na pewno nie można przejść obojętnie. Z małymi kłamczuszkami możemy walczyć na kilka sposobów.
Nie prowokuj
Często rodzice zadają tak pytania, jakby tylko czekali na to kłamstwo. Najczęściej gdy już znają prawdę. Jak już je na tym przyłapią to się złoszczą i dają kary. Bez sensu.
Rozmawiaj
Dobra relacje z dzieckiem są dla mnie priorytetem. Już nie raz to powtarzałam. Wtedy wszystkiego co złe jest mniej, kłamania też.
Nie napiętnuj
Ciągłe powtarzanie, że dziecko jest kłamczuchem tylko sytuację pogarsza. To tak jak z mówieniem “ciamajdo”, “niezdaro” czy “niejadku”. Działa odwrotnie.
Dawaj dobry przykład
No i wracamy do sedna. Świeć dobrym przykładem. Unikaj kłamstw, nawet tych drobnych. I najważniejsze… nie okłamuj dziecka. Nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe. Jak Kuba Bogu… i tak dalej. Za każdym razem, gdy dziecko przyłapie Cię na kłamstwie, będzie utwierdzało się w przekonaniu, że to nic złego.
—
Zamiast typowej puenty czy podsumowania, opowiem Ci o kłamstwie, które sprowokowało mnie do napisania tego tekstu. Pod jednym z wpisów zorganizowaliśmy konkurs na komentarze. Konkurs jakich u nas wiele. Gdy już jednogłośnie wybraliśmy ten zwycięski, sprawdziliśmy czy podany mail jest prawidłowy i kto jest autorem. Okazało się, że autorka napisała jeszcze trzy inne. W żadnym jednak nie zgadzała się ilość lub wiek dzieci. Najpierw dwójka, później jedno, a na koniec dwójka w tym jedno chore… ciężko chore.
Do cholery jasnej, żeby wymyślać historie o chorym dziecku, to trzeba mieć nierówno pod sufitem. Mimo to, jak kłamstwa nie lubię, to mam nadzieję, że faktycznie zmyślony był ten ostatni.
The post Kłamstwo appeared first on szafeczka.com.
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



