Lista blogów » Blogomodzie.com
Moda na… Kwas hialuronowy, „siłę nawyku” i herbatkę śmietankową
Zobacz oryginał ndz., 09/03/2014 - 20:48Czyli po prostu moje ostatnie odkrycia i ulubieńcy – kosmetyki, potrawy, książki i inne. Koniecznie podzielcie się swoimi odkryciami w komentarzu – chętnie przetestuję, obejrzę i przeczytam! :)
Kosmetyczne – kwas hialuronowy stał się ostatnio modnym, luksusowym dodatkiem we wszelkich kremach (o salonach medycyny estetycznej już nie mówiąc!), i choć.zazwyczaj jest bo w kremie tyle, co kot napłakał (spójrzcie na skład i na to, którą pozycję zajmuje), podnosi jego cenę co najmniej dwukrotnie. O wiele ekonomiczniej wychodzi zakup.samego kwasu hialuronowego – np, tu albo tu czy na Allegro u sprzedawców posiadających kosmetyki naturalne. To kosmetyk wielofunkcyjny, który sprawdzi się zarówno na włosach, skórze głowy, twarzy czy jako serum na wszelkie przesuszone miejsca. Sama używam go przed aplikacją kremu, wykonując masaż twarzy. Dla wygody przelałam małą porcję do opakowania z pipetką i trzymam w lodówce, żeby dłużej utrzymał świeżość. Odnoszę wrażenie, że dzięki niemu skóra przetłuszcza się mniej, a pierwsze kurze łapki trochę się spłyciły. Podobno jestem osobą, która ze wszystkiego się śmieje, więc teraz przynajmniej moja skóra nie odczuje konsekwencji mojego wiecznego, radosnego haju :).
Książkowe – „siłę nawyku” czytał już chyba każdy, ja sięgnęłam po nią niedawno i… Teraz żałuję, że się tyle ociągałam. Książka tłumaczy wiele fascynujących zjawisk psychologicznych związanych z nawykami, które – jak się okazuje – mogą wpłynąć na wszystkie sfery naszego życia. Dla mnie to lektura tym bardziej fascynująca, bo momentami odnajdowałam w niej siebie - u mnie też pewien nawyk zmienił życie diametralnie, ale
o tym opowiem Wam niedługo :).
o tym opowiem Wam niedługo :).
Kulinarne – skoro już o nawykach mowa, moim codziennym nawykiem, który udało mi się wprowadzić, są co najmniej cztery kubki herbaty dziennie (zamiast przekąsek, zwłaszcza przy długiej pracy przy komputerze). Moje ostatnie odkrycie to herbatka truskawkowo-śmietankowa z rossmana: pachnie narkotyzująco słodko, smakuje jak kompot owocowy i – co najważniejsze – nie wymaga użycia zaparzacza czy sitka, bo suszone owoce z których się składa można na koniec po prostu zjeść. Spróbujcie koniecznie!
Jak Wam się podobają moje ostatnie odkrycia? Może macie inne zdanie na ich temat? Koniecznie napiszcie mi w komentarzu!
I na koniec chciałam Wam jeszcze polecić stronę, dzięki której można taniej zrobić zakupy w internecie (kliknij tutaj). Można tam znaleźć rabaty na zakupy w wielu sklepach odzieżowych (najlepiej sprawdzić w wyszukiwarce na stronie albo wyguglać, wpisując nazwę sklepu + kodyrabatowe). Ja niestety od ubrań robię sobie odwyk, ale kuszą mnie rabaty na buty Asics do biegania i na… gazy pieprzowe. Wiecie, że są takie, które wyglądają jak szminka albo długopis? Czad! Oby tylko się nie przydały! ;)
Post Moda na… Kwas hialuronowy, „siłę nawyku” i herbatkę śmietankową pojawił się poraz pierwszy w .
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.





