Lista blogów » VOGUEVA

ŚNIADANIE W LENIVCU

Zobacz oryginał
zdj%C4%99cie.JPG


Ostatnio powzięliśmy sobie z moim chłopakiem za cel testowanie nowych restauracji w Warszawie. W końcu doszłam do wniosku, że mieszkam w mieście, w którym co chwile otwiera się nowy lokal, a ja jeśli już wychodzę gdziekolwiek, jem dosłownie w trzech restauracjach. Skupiliśmy się jednak na tym, by testować modne ostatnio śniadania. Podoba mi się idea śniadań w restauracjach, chociaż uważam to za nieco drogą atrakcję. Nie mniej jednak podzielę się z Wami naszymi wrażeniami z dzisiejszego śniadania w Lenivcu. Leniviec to restauracja, kawiarnia i cocktail bar w jednym, która reklamuje się jako najbardziej leniwe miejsce w Warszawie. Z opinii moich znajomych dowiedziałam się, że ich specjalnością są w szczególności śniadania i słodkości, więc z chęcią odwiedziłam to miejsce. Dziś trafiliśmy na weekendowy bufet azjatycki w cenie około 25 zł (nie pamiętam dokładnej ceny), który był dość...ciekawy. Osobiście nie przepadam za kuchnią azjatycką na śniadanie, ale to było naprawdę niepowtarzalne doznanie. Dodatkowym plusem jest to, że za bufet płaci się tylko raz, a korzysta tak długo, jak się chce (oczywiście w godzinach bufetu, czyli 9:00-14:00). Dodatkowo skusiłam się na bagietkę z domowym pesto, mozzarellą i pomidorkami cherry w cenie 12 zł. Ta bardziej wpasowała się w moje smaki, niż azjatyckie śniadanie. Oczywiście obowiązkowo do śniadania musiałam napić się kawy. Postawiłam na klasyczną latte, która była strzałem w dziesiątkę - to była niewątpliwie jedna z lepszych kaw, które piłam i polecam każdemu. Do gustu przypadł mi również wystrój Lenivca i to, że na każdym parapecie znajdziemy masę ciekawych książek o podróżach, czy osobowościach, z których goście mogą korzystać do woli. Ja np. w oczekiwaniu na śniadanie przejrzałam książkę o femme fatale światowego kina. Wracając do menu i idei śniadań, trochę brakowało mi tego, że w cenę śniadania nie jest wliczony żaden śniadaniowy napój, jak np. kawa, herbata, czy nawet woda mineralna. Są to pozycje dodatkowo płatne, więc za śniadanie: bufet + kanapka + dwie kawy latte zapłaciliśmy ponad 55 zł. Ciężko ocenić mi, czy to mało, czy dużo, bo przyjemność spędzania czasu w Lenivcu nie jest wymierna w formie finansowej :) Uważam, że od czasu do czasu miło jest zrobić sobie taki śniadaniowy, leniwy poranek i myślę, że jeszcze powrócę do tego miejsca, w szczególności jak będą serwować śniadanie angielskie lub włoskie. Reasumując: polecam!


309578_302986489717539_1413839399_n.jpg


1781898_837592772923572_1415731302_n.jpg


leniviec042.jpg


53722_793613930654790_1075843650_o.jpg


307497_302986763050845_1702354276_n.jpg


leniviec01.jpg


leniviec05.jpg
Zdjęcia pochodzą ze strony internetowej i fanpage'a Lenivca


LENIVIEC
ul. Poznańska 7 Warszawa

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.