Lista blogów » The Polaroid Book

After rain there will be sunshine…

Zobacz oryginał

Nie było mnie tu długo. Za długo. Choć z drugiej strony to dobrze, bo potrzebowałam tego czasu sam na sam ze sobą. Moje ostatnie dwa miesiące nie należały do najbardziej udanych w moim życiu, jednak w pewnym sensie pomogły mi poznać samą siebie, to ile jestem w stanie udźwignąć i jak radzę sobie z sytuacjami, których nie życzy się nikomu. To otwiera oczy na pewne kwestie, choćby to, co jest w życiu ważne, a co ważniejsze. To zabawne, ciężkie chwile pozwoliły mi poczuć się lepiej ze samą sobą. Dały mi też pewność, że wokół mnie są ludzie, którzy dają z siebie wszystko. Bez pytań, bez żalu, z pełnym zaangażowaniem. Dziękuję za to.

Czas wrócić do żywych.

Ostatnie dni spędzam dość podobnie. Witam dzień o 5:55, zwykle pierwsze promienie słońca wpadają mi wtedy przez okno. Układam włosy, które znów niedawno obcięłam, maluję rzęsy (czasem na zielono, bo to idealny letni odcień), zakładam coś lekkiego, zwiewnego i wychodzę, a zegar pokazuje 7:00. Zwiedzam środkami transportu miejskiego pół Warszawy, wskakuję w sportowe ciuchy i znikam na dwie godziny. Kiedy wracam, słońce jest już wysoko, jest parno i gorąco, a ja po drodze do domu zatrzymuję się na Starym Mieście i kupuję sorbet truskawkowy ze świeżych truskawek, najpyszniejszy, jaki jadłam. Towarzyszy mi muzyka, czasem książka, a czytam ich ostatnio coraz więcej. Cieszę się z drobnych rzeczy, bo dotarło do mnie, że tak trzeba, że to naprawdę ważne.

Od kilku tygodni hoduję rośliny w małej, domowej szklarni. Dotychczas wszystkie szybko mi umierały, a te jakoś rosną. Czasem więdną smętnie, kiedy zapomnę je podlać, ale jak tylko dam im wody, odżywają na nowo. Czuję w tym zabawną metaforę siebie.

Mam straszną ochotę na nowy tatuaż. Drobny napis, który ma przypominać mi o podnoszeniu głowy wysoko, o stawianiu pewnych kroków, nawet gdy trzęsą mi się nogi. Niedługo go zrobię.

DSC09051.png DSC09056.png DSC09053.pngDSC09057.png DSC09068.png DSC09073.png

kurtka|jacket – Mohito  /  spodnie|pants – Zara
buty|shoes – Ferroni  /  torebka|bag – Solar
bluzka|blouse – z szafy mamy|mum’s closet

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.