Lista blogów » Szafeczka

Mamo, tato! Nie zostawiaj mnie…

Zobacz oryginał

Siedziałam cicho, bo temat już był wszędzie i każdy go zna… Większość z Was ma pewnie wyrobione zdanie. Cała „afera” medialna rozpoczęła się od nieszczęśliwego wypadku, gdy pewien mężczyzna zapomniał o swoim dziecku i zostawił je w samochodzie… Większość ludzi zmieszała tego Pana z błotem i postawiła na równi z tymi, którzy umyślnie pozbawiają swoje dzieci życia.  Ja oceniać tego zdarzenia nie będę

Miałam nie pisać, ale usłyszałam o kolejnym nieszczęśliwym wypadku, w którym dwuletnie dziecko udusiło się podczas zabawy w samochodzie…

Żeby było jasne – nie oceniam tych zdarzeń, ani przeżywających tragedię rodziców. Pragnę poruszyć ten temat z szerszej perspektywy. Nie tylko o zostawianiu dzieci w samochodach… ale też o małych dzieciach, które zostają bez opieki w mieszkaniach lub przed sklepem. Jednym słowem gdziekolwiek!!

Czy 6-cio, 7-mio lub 8-mio latek może już zostać sam w domu? Dla mnie odpowiedź jest banalnie prosta. Takie dziecko jest za małe, aby zostawić je sam. Podobnego zdania jest na przykład organizacja National Society for the Prevention of Cruelty to Children (NSPCC), która stwierdza, że większość dzieci w wieku 13 lat nie jest na tyle dojrzała, aby sobie poradzić w nagłych wypadkach! Kolejny przykład to Akt Dziecko i Rodzina (The Child and Family Services Act) – w którym z kolei możemy przeczytać, że minimalny wiek na zostawanie samemu w domu to 10 lat. Jeśli nie ufamy takim organizacjom to może niektórym przemówi do rozsądku Kodeks Wykroczeń, a dokładniej Art. 106:
Kto, mając obowiązek opieki lub nadzoru nad małoletnim do lat 7 albo nad inną osobą niezdolną rozpoznać lub obronić się przed niebezpieczeństwem, dopuszcza do jej przebywania w okolicznościach niebezpiecznych dla zdrowia człowieka, podlega karze grzywny albo karze nagany.
To wszystko w takim samym stopniu dotyczy również zostawiania dziecka w samochodzie. Przecież samochód to nie jest bezpieczne miejsce dla dziecka!

Naprawdę nie miało być tego wpisu, bo przecież to wszystko wydaje się być oczywiste. Jednak w związku z nieszczęśliwymi wypadkami, o których było głośno w mediach, przypomniałam sobie jeszcze pewne historie…

1. Jakiś czas temu byłam świadkiem jak mama zostawiła wózek (z dzieckiem) przed piekarnią. Wiał wtedy dość silny wiatr… na tyle silmy, ze przepchnął wózek o kilkanaście metrów! Mama złapała wózek metr (!) przed torami tramwajowymi. Gratuluję…

2. Na umówione spotkanie podjeżdża bardzo elegancka Pani, ładnym nowym samochodem. Parkuje, wysiada i zamyka drzwi, a później kieruje się do biura. Chwilę się waham i nie wiem co robić… bo w samochodzie zostało (na oko) dwuletnie dziecko! Staję w bramie i dalej patrzę na dziecko. Mama tej dziewczynki miała samochód w zasięgu wzroku, ale przecież była na pierwszym piętrze! Na pewno nie mogła się tam patrzyć przez cały czas… Na pewno też nie mogłaby się przeteleportować gdyby coś się działo. Nigdy tego nie zapomniałam i do tej pory tego nie rozumiem. Czy ze mną coś jest nie tak? Czy jestem przewrażliwiona?

Niby żadna z nas tego nie robi… ale jak to jest, że ja cały czas to widzę? Czemu sama byłam świadkiem kilku takich zdarzeń? Niestety takich mam jest mnóstwo…

Ja nigdy nie zostawiłabym dziecka samego w domu ani samochodzie. Nie i tyle! Nie jestem w stanie teraz powiedzieć czy to będzie do 9, 10 czy 11 roku życia… Na dzień dzisiejszy i najbliższe 3-4 lata jestem na NIE!

A co Wy o tym wszystkim uważacie?

Fotolia_47119030_S.jpg

The post Mamo, tato! Nie zostawiaj mnie… appeared first on szafeczka.com.

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.