Plastikowy pistolet – zabawka czy coś więcej?
Zobacz oryginał wt., 03/06/2014 - 20:02Kiedyś ktoś w mailu zapytał mnie o to, co uważam na temat zabawkowych pistoletów. Co prawda ten temat raczej mnie nie dotyczy… ale zaczęłam się zastanawiać nad tym, czy można mieć syna/synów i uniknąć takich zabawek. Może pomożecie zaspokoić moją ciekawość? Kiedyś pisaliśmy o lalkach MH i szczerze mówiąc myślałam, że to najgorsze zabawki pod słońcem. Teraz wydaje mi się, że zabawkowe pistolety są gorsze…
Jak sobie tak przypominam to zabawy w żołnierzy i tym podobne były na porządku dziennym. Chyba wszyscy koledzy się w to bawili i nawet mój mąż do dziś to pamięta ;) Teraz patrzę na to z innej strony… Wyobraziłam sobie, że mam dwóch synów i jeden celuje drugiemu w głowę. Później w ramach dobrej zabawy zabija go, a drugi oczywiście widowiskowo upada na ziemię. Świetna zabawa co? Chybabym tego nie przeżyła.
Bardzo duży nacisk kładę na to, aby moja córka traktowała innych tak jak sama chce być traktowana. Każdą jej zabawkę staram się sprytnie wykorzystać do nauki czegoś. Dużo rzeczy rozwija kreatywność, wyobraźnię… ale jak rozwija pistolet? Czego karabin nauczy pięcioletnie dziecko?
Pułapek na nas rodziców czyha wiele i na każdym kroku. Czy Twoje dziecko ogląda bajki? Wiesz jakie? To temat na osobny wpis, ale do broni trochę nawiązuje… Przecież dzieci później bawiąc się „w realu” odtwarzają te sytuacje, a w bajkach chłopięcych przemocy nie brakuje. Musimy zwracać uwagę na to co nasze dzieci oglądają, bo czasem można się przerazić. Moja córka kiedyś z rozpędu oglądnęła SpongeBoba i jej się spodobał. Ja czasem zerknęłam jednym okiem i śmiałam się razem z nią… Jednak mąż po którymś odcinku stwierdził, że to się dla niej nie nadaje. Już nie pamiętam co tam takiego było, ale pamiętam że miał rację :) Do tego podobno bajki gdzie obrazy zmieniają się często i szybko, źle wpływają na dzieci. Dowiedli tego oczywiście „amerykańscy naukowcy” ;)
Wracając do broni… co z wiekiem dziecka? Czy jest różnica pomiędzy biegającym z bronią 3 latkiem a 9-cio latkiem? Pewnie taka, że ten drugi robi to bardziej świadomie… ale poza tym ciężko mi to oceniać. Ja mam tylko córkę… ale uważam, że kupowanie 3-4 latkowi pistoletu nie jest fajne :/ Z drugiej strony wiem, że to też nie jest łatwe, zwłaszcza gdy większość kolegów tak się bawi. Zabawki dla chłopców w dużej mierze ocierają się o przemoc, jednak pamiętajmy o tym drugim dnie… że to tak na prawdę zabawa w zabijanie. Lepiej pograć w piłkę albo coś wspólnie zbudować :)
A dla Ciebie to tylko zabawka czy coś więcej?
PS
Przypomniała mi się taka sytuacja:
Kupiłam córce kiedyś małą paczuszkę z ludzikiem LEGO. Tam nigdy nie wiadomo co będzie w środku i niestety okazało się, że to wojownik z mieczem… Mina córki bezcenna :) Po chwili wrzuciła wojownika do pudła z resztą klocków, a miecz wzięła i powiedziała – „przyda się jako nóż”. Odetchnęłam z ulgą, bo sama nie wiedziałam co z tym fantem zrobić :)
The post Plastikowy pistolet – zabawka czy coś więcej? appeared first on szafeczka.com.
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



