Lista blogów » Babeczki na wybiegu!
Kawosze i kawiarki
Zobacz oryginał pon., 28/04/2014 - 21:26Dripper, Syfon, Aeropress, Chemex. Nic Wam to nie mówi? To znaczy, że nie zapoznaliście się jeszcze z alternatywnymi sposobami parzenia kawy. Nie tylko w domu, ale jak się okazuje i w kawiarniach! Te urządzenia powoli stają bardzo modne. Ekspresy do kawy, nawet przelewowe muszą (może na chwilę) usunąć się w cień. Dziś opowiem Wam o swoim dipperze.
Jeszcze całkiem niedawno w ogóle nie piłam kawy. Ani trochę. Za to podobno będąc małą (choć w moim przypadku to zawsze jest stwierdzenie na wyrost) dziewczynką lubowałam się w takiej kawie z rzęsistymi fusami i spijałam ją łyżeczkami od obu babć. Jednak wraz z wiekiem i odkryciem nadciśnienia zaprzestałam konsumowania tegoż trunku. I nie piłam ładnych parę lat (brzmi jak wyznanie nałogowca). Ostatnio trochę się to zmieniło i zdarza mi się coraz częściej delektować smakiem kawy. A że do jakości wszystkiego co spożywam przykładam dużą wagę to byle czego nie popijam. Kawa ze Starbucksa, Columbusa czy innego Coffee Heaven niespecjalnie satysfakcjonuje moje kubki smakowe. Choć zdarzyło mi się nie raz skorzystać z ich oferty. Nie mówię, że są złe. Po prostu bardziej wolę te z małych niesieciowych kawiarni, gdzie jest fajny klimat. Nie odmówię sobie także zaparzenia kawy w domu. Stąd też decyzja o zakupie wyszukanego przez Nihil novi drippera marki Melitta.
Co to jest dripper?
To takie poręczne urządzenie przypominające kształtem filiżankę połączoną z talerzykiem. Ma specjalne otwory i rowki, należy do niego włożyć papierowy filtr (wcale nie tak łatwo dostać je w sklepach stacjonarnych!), nasypać kawę, ustawić nad filiżanką lub dzbankiem, zalać wodą i cieszyć się wyrazistym aromatem napoju. Choć dla niektórych entuzjastów jest mniej klarowny np. od kawy zaparzonej w chemeksie. Przeczytałam też, że dobrze jest najpierw zalać sam filtr wodą, aby pozbyć się posmaku papieru.
Oczywiście to, czy taka kawa będzie pobudzającym rozpoczęciem dnia lub jego odprężającym zakończeniem zależy od tego, jaki rodzaj ziaren wybierzemy. Ja aktualnie piję kupioną na Bazarze Smakoszy kawę z Gwatemali, paloną bardzo mocno w kawiarnio-palarni Borówka. Charakteryzuje się ona dość łagodnym i nieco korzennym smakiem. Ma średnią zawartość kofeiny i kwasowość.
#ciekawostka
Arabika Gwatemala SHB uprawiana jest na wysokościach powyżej 1600 m n.p.m. Gleby są tam bardzo żyzne, ponieważ dzięki erupcjom wulkanicznym do ziemi wnika mnóstwo azotu, który uznawany jest za najlepszy ekologiczny nawóz. A same plantacje gwatemalskie honorowane są jako jedne z najczystszych ekologicznie upraw na świecie.
A Wy używacie takich urządzeń? Jakie kawy pijecie? Co polecacie?
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.





