Lista blogów » MYINSPIRATIONSS BLOG

RECENZJA MYDŁA ALEPIA ALEP Z ALEPPO

Zobacz oryginał
alep.jpg
Cześć Kochani! Dzisiaj będzie wpis kosmetyczny. Ostatnio strasznie zaniedbałam tą tematykę, a bardzo wiele w mojej pielęgnacji się zmieniło. Przerzuciłam się na kosmetyki bio, tylko i wyłącznie z naturalnych składników z upraw ekologicznych. Moja kolekcja takich kosmetyków się poszerza, napiszę Wam o nich nieco później, a dziś chciałabym napisać tylko o jednym z nich, a mianowicie o mydle Alepia (Alep z Aleppo), bo i od niego moja przemiana na eko/bio się zaczęła.

Przechodząc (w końcu) do mydełka przyznam, że zrewolucjonizowało moją pielęgnację. Dało mi ono nadzieję na stanowczą poprawę stanu skóry. Zrozumiałam, jak dużo chemii było w kosmetykach, które używałam i jak okropnie one szkodziły mojej skórze. Mydełko widoczne na zdjęciach jest już moim drugim, wcześniej miałam jego tańszą wersję, jednak postanowiłam testować tą. Różnica polega tylko na tym, że to, które mam aktualnie jest jaśniejsze, mniej śmierdzi, kosztuje 5zł więcej i jest zrobione z oliwy z oliwek z pierwszego tłoczenia. I nie żeby tamto było złe, było doskonałe (a do tego specyficznego zapachu szybko się przyzwyczaiłam, a nawet polubiłam!). Mydełko ma tylko jedną wadę, odrobinkę przesusza mi skórę (chociaż wydaje mi się, że to akurat spowodowane jest mrozem i tym, że dużo mniej piję). Swoją drogą moim głównym problemem od zawsze była przesuszona skóra, także zapewne większość ludzi takiego efektu ubocznego jak ja nie zauważy. Już zainwestowałam w bio balsam nawilżający, także ten zimowy problem zażegnam szybciutko. 
alep2.jpg
Zaczęłam od mydełka Aleppo, później zakupiłam bio krem do twarzy, a wczoraj zrobiłam zamówienie jeszcze na bio balsam do ciała, bio szampon do włosów i bio odżywkę do włosów - idealny prezent dla samej siebie na mikołaja!
Polecam Wam wszystkim taką zmianę, bo teoretycznie te kosmetyki są trochę droższe, praktycznie - wyjdzie Wam to na zdrowie i już żadne dodatkowe specyfiki (które w rezultacie tylko pogarszają problemy skórne) nie będą potrzebne. 

Mydełko jest do użytku codziennego, zmywam nim także makijaż (szczypało mnie w oczy może pierwsze 2-3 razy, a potem szybko oczy się przyzwyczaiły), zmycie nim nawet mocnego makijażu to żaden problem. Myjąc się gąbką, mydełko staje się bardzo oszczędne, bo na gąbce niesamowicie się pieni. Osobiście mam dwie gąbki: jedną do peelingu, drugą miękką do codziennego mycia się. Zaczynam zauważać znaczną poprawę stanu skóry, choć na początku stosowania mydełka przechodziła ona proces oczyszczania się i jej stan odrobinę się pogorszył, ale to oczywiste. Trzeba to przetrwać, przyzwyczaić do niego skórę, a potem tylko obserwować coraz lepsze efekty.
hhhh.jpg
Na zdjęciach możecie zobaczyć jak mydełko wygląda w całości i po przekrojeniu.  Ta zewnętrzna pomarańczowa warstwa to olej z jagód Laurie bio, natomiast ta zielona wewnątrz to olej z oliwek bio. Ja mydełko kroję na 2 lub 4 części. Samo w sobie jest bardzo duże i nie byłoby za wygodne do mycia się, stąd potrzeba krojenia. Jedno mydło starcza na 3-4 miesiące. Cena tego, które posiadam aktualnie to 23zł, tańsza wersja kosztuje 18zł, ja posiadam to 5% do skóry suchej. 
hdhd.jpg
Swoje mydełka oraz kosmetyki bio kupuję w sprawdzonym już przeze mnie i moje koleżanki sklepie Organeo, wiem, że tam nie znajdę podróbek, ale zapewne te mydełka są też np. na Allegro lub w lokalnych, stacjonarnych mydlarniach (tutaj nie ma gwarancji oryginalności). Widziałam też ostatnio to mydełko w mydlarni ChocoBatch. 
ig-badge-view-24.png
--------------------------------------
Sheinside Christmas Lucky Bag 
 Christmas is around the corner,you will receive a lucky bag containing myterious gift from Sheinside.
we only have 5000 lucky bags to send ,so just hurry up or you will miss the chance very soon,clike the link to know more details: http://www.sheinside.com/limited-time-discount.html?url_from=myin
unnamed.jpg

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.