Czym jest i jak używać szmatki muślinowej?
Zobacz oryginał śr., 05/03/2014 - 00:38
Jakiś czas temu zaczęłam od podstaw zmieniać sposób dbania o skórę swojej twarzy i do jednych z takich zmian należało wprowadzenie muślinowej szmatki do oczyszczania twarzy. Jeśli interesujecie się pielęgnacją skóry problematycznej, mogłyście już nieco o tej szmatce słyszeć, tak samo jak o szmatkach z mikrofibry.
Co to jest?
Szmatka muślinowa stworzona jest w stu procentach z luźno tkanej bawełny i służy do demakijażu, przemywania i peelingowania twarzy. Mocno osławione są szmatki muślinowe dodawane do zestawu Cleanse & Polish Hot Cloth Cleanser od Liz Earle (60zł/100ml), ja jednak porównując ceny na allegro zdecydowałam się na zakup szmatek niefirmowych za jedyne 4,99zł. Szmatki trzeba prać co 2/3 dni, wiec jednorazowo przy kilku sztukach byłby to już większy wydatek, w którym nie widze specjalnie sensu, ale być może bedzie mi kiedyś dane porównać obie szmatki i zmienię swoje zdanie.
Dla kogo?
Szmatka polecana jest do każdego rodzaju cery.
Jak używać?
Głównym zadaniem szmatki muślinowej jest dogłębne, mechaniczne oczyszczenie naszej twarzy z resztek makijażu (który wcześniej zmywamy) oraz zanieczyszczeń, które nagromadziły się na skórze przez cały dzień lub noc. W tym celu szmatkę moczymy w ciepłej wodzie, odciskamy nadmiar wody, nakładamy na twarz, na którą wcześniej nałożyłyśmy żel do mycia twarzy i delikatnymi, kolistymi ruchami oczyszczamy całą twarz oraz szyje. W przypadku cery trądzikowatej, możecie nieco mocniej skupić się na partiach pokrytych niedoskonałościami (wągrami) i miejscami, w którym skóra wytwarza nadmiar sebum. Następnie szmatkę wypłukujemy, moczymy w zimnej wodzie i po zmyciu zanieczyszczeń masujemy twarz chłodną szmatką w celu zamknięcia porów.
Spotkałam sie z tym, że niektórzy polecają kilkakrotne nałożenie na twarz gorącej szmatki przed zmywaniem, wydaje mi sie jednak, ze jest to zbędne, wystarczy, że raz przyciśniecie szmatke do twarzy, dociskając delikatnie w miejscach takich jak rzesy, czy brwi na których możecie mieć resztki kosmetyku, oczyścicie twarz kolistymi ruchami z żelem lub dodatkowo peelingiem i zamkniecie pory przez przetarcie twarzy zimną szmatką.
Jaki daje efekt?
Możecie mieć pewność, że tak oczyszczona skóra zostanie znacznie lepiej przygotowana na przyjęcie składników w kremach, które następnie na nią nałożymy. Pewnie, jeśli nie macie zbyt problemowej cery, nie zauważycie odrazu jakichś widocznych efektów, ja jednak mam cerę mieszaną z dużą tendencją do przetłuszczania, po całym dniu czuję ogromny dyskomfort w strefie T i potrzebuję ją dobrze oczyścić by móc z czystym sumieniem pójść spać. Moja cera po umyciu i wymasowaniu taką szmatką jest jędrniejsza, oczyszczona i bardziej promienna, pory są zwężone i mam absolutną pewność, że zmyłam cały makijaż. Dodatkowo, oczyszczanie twarzy w ten sposób jest po prostu BARDZO przyjemne :-) zwłaszcza, gdy na ciepłą twarz nakładamy chłodną szmatkę.
Jak prać?
W temp. 40 stopni razem z białym praniem. Szmatki wymieniamy co 2/3 dni, by nie nanosić sobie na twarz zebranych bakterii i suszymy w temperaturze pokojowej.
Gdzie kupić?
Z firmy Liz Earle, na allegro, w The Body Shop.
Cena?
Od 4,99zł do 25zł / szt.
Znacie? Używacie? A może macie innym ulubiony sposób oczyszczania twarzy? Podzielcie sie swoją opinią :)
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.





