Mocny akcent i pepitka, która to jest ponoć hitem sezonu
Zobacz oryginał wt., 19/11/2013 - 21:43Cóż. Chyba jestem trendsetterką bo spódnicę w pepitkę mam już z 3 lata. A na dodatek w oryginale była ona za kolano ale ucięłam.To taka specjalna spódnica, która leży w szafie ''gdy nie wiem totalnie co na siebie założyć''. No wystarczy do niej tak naprawdę byle co bo sama w sobie robi look.
Nad urokliwością pepitki rozwodzą się od dłuższej chwili wszystkie poważane fashion media a te mniej kopiują ile wlezie. Sama popadłam w zauroczenie i na poważnie rozmyślałam o kupnie pepitkowego płaszcza. Przeszłam się nawet do sklepu z pepitkowym płaszczem. Ba, nawet był kroju gigantycznego żakietu, ponoć również kroju-hitu tej zimy. No i zgadnijcie. Wyglądałam jak worek na ziemniaki. Ale jaki modny worek. Totalnie zanikła mi w nim talia. Be. Jakby tego było mało był on uszyty z zabójczym procentem bawełny/wełny, aż 9% . Umarzłabym na przystanku zaraz poniżej 0. Powiedzcie mi, z jakim wyobrażeniem klienteli, marki produkują płaszcze? Zrobią coś niby modnego w modny wzorek ale zawalą po całości z materiałem albo zrobią coś brzydkiego i przeciętnego ale z porządną dawką wełny. Jeśli komuś się coś podoba to i tak kupi więc po co generować dodatkowe koszty w tworzywo? Otóż ja ostatnio zmądrzałam i oprócz oczywistego kryterium ładności zwracam też uwagę na jakość. Dlatego nie mam płaszcza w pepitkę.
F A C E B O O K
sweter / koszula /spódnica - SH
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



