Lista blogów » Mademoiselle Emnilda
Krótka historia mufki
Zobacz oryginał ndz., 12/01/2014 - 19:03W dzisiejszym wpisie na wstępie chciałam Wam zaprezentować ubiór, jaki miałam na sobie w czasie wesela, na którym bawiłam się z Włóczykijem jeszcze przed Sylwestrem. Postawiłam na czarną sukienkę w stylu lat dwudziestych, do której dobrałam klasyczne dodatki. Tak przy okazji - stylizowanie się na lata dwudzieste, to mój ulubiony zabieg na większe imprezy. Jest elegancko, trochę wytwornie, a przy tym bardzo oryginalnie.
Do sukienki doczepiłam mały kołnierz z królika, który pasował do butów. Włożyłam też błyszczące, złoto-miedziane zakolanówki oraz duże kolczyki z pomarańczowym kamieniem. Narzuciłam na siebie pelerynkę z szala spiętego broszą i upięłam włosy w klasyczną koronę (chciałam zrobić coś ekstra, ale tę fryzurę mam sprawdzoną i wiem, że przetrwa najdziksze nawet tańce :)).
Piszę o tym wszystkim, bo zdjęcia są dość kiepskie. Włóczykij robił je, kiedy jedną nogą byliśmy już w samochodzie, więc sami rozumiecie...
......
W dzisiejszym poście, chciałam Wam przedstawić również krótką historię mufki (nie zmieściła się w poprzednim wpisie), która była dla mnie od dziecka magiczną częścią garderoby. Zawsze widywałam ją na bożonarodzeniowych kartkach z XIX wieku i myślałam sobie, jakby to było fajnie mieć taki gadżet. Jednak nigdy nie wpadłam na to, że można taki ocieplacz zdobyć lub uszyć (chyba nie byłam zbyt bystrym dzieckiem)!
W Europie pierwsze mufki pojawiły się w XVI wieku, jednak dopiero dwa wieki później stały się naprawdę popularnym elementem garderoby. Początkowo ciepłe mufki nosili również mężczyźni, co można zaobserwować na przykład na francuskich rycinach z 1693 roku. Wykonywano je wówczas z drogocennych futer lub jedwabiu, ozdabiano kamieniami, haftami i wszywano do nich kieszonki, co sprawiało, że futrzany ocieplacz idealnie zastępował kobiece torebki. Na przełomie XVIII i XIX wieku mufki stały się zimowym atrybutem kobiet (mężczyźni porzucili je na rzecz wygodniejszych rękawic), do tego powszechnie dostępnym do którego - dla komfortu - zaczęto doszywać sznurek. Zwiększył się też ich rozmiar, a co za tym idzie, kieszonka w środku, w której mieściły się nie tylko drobiazgi, ale nawet małe zakupy! Niestety, o ile bogate damy mogły pozwolić sobie na drogie, pięknie ozdabiane mufki, o tyle reszta pań musiała zadowolić się "zwykłym" ocieplaczem bez aplikacji. Bardzo modne stało się również szycie mufki z tego samego materiału co płaszcz, lub z odpowiedniego gatunku futra.
Powszechność mufki nie miała szans ze zmianą trybu życia w czasie I wojny światowej i później. Było to dobre rozwiązanie, kiedy damy posiadały służących, którzy wykonywali za nie część czynności (nosili bagaże, pomagali wysiąść z powozu), jednak w zderzeniu z nowoczesnością i zjawiskiem emancypacji kobiet, mufka przegrała, stając się tylko ekstrawaganckim dodatkiem dla gwiazd filmowych okresu międzywojnia.
Torebko-mufka w ruchu :) Mam nadzieję, że już niedługo będę mogła pokazać Wam kolejny egzemplarz mufki (tym razem klasycznej, na sznurku). Po napisaniu ostatniego posta, weszłam w internet (jak zawsze tak-tylko-popatrzeć) i znalazłam świetną mufkę z króliczego futra za bardzo fajną cenę! Wygrałam aukcję i teraz czekam na przesyłkę.
(zdjęcia: Włóczykij)
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.




