Lista blogów » lifeINblond

Hair care- Czy zniszczone końcówki można uratować?

Zobacz oryginał
Przesuszone i rozdwojone końcówki to zmora każdej posiadaczki długich włosów, szczególnie tych z nas, które próbują swoje czuprynki zapuścić. Sama należę do tego grona i wciąż budzę uśmiech na ustach fryzjera mówiąc: proszę obcinać tylko te, które dzielą się już na trzy! Lęk przed nożyczkami pozostał we mnie po jednej z wizyt, na którą poszłam z pięknymi lokami po łopatek, a wyszłam ścięta lekko za ucho. Przy moim naturalnym skręcie efekt przypominał słabą stylizację na lata 20-te. Od tamtej pory siadam na fotelu fryzjerskim, gotowa do zerwania się w każdym momencie na równe nogi, jeśli na podłogę spadnie więcej, niż 2 centymetry. 

Żeby uniknąć zbyt częstego skracania, próbowałam wyszukać na drogeryjnych półkach złoty środek, który będzie swoistym SOS dla końcówek. Tym razem mój wybór padł na arganową serię marki Joanna, a konkretnie na serum. 

P1090515.JPGP1090522.JPG

50g.- ok. 10 zł

Co mówi o nim producent?

Serum, które trzymasz w dłoni zostało wzbogacone o niezwykle cenny olejek arganowy, zwany także płynnym złotem Maroka. Ten orientalny składnik posiada bogate właściwości pielęgnujące włosy i delikatną skórę głowy. Teraz i ty możesz rozkoszować się korzyściami płynącymi z tych luksusowych dobrodziejstw, a Twoje włosy zyskają:
regenerację zniszczonych partii
odżywienie i wygładzenie
zmysłowy połysk
ochronę przed puszeniem się

Przyjemna konsystencja i piękny zapach serum sprawią, że pielęgnacja włosów stanie się wyjątkowym rytuałem przywracającym naturalne piękno.


Skład:

P1090524.JPG

Zapach:

Słodki, migdałowy, dość ciężki. Jeśli nie przepadacie za duszącymi zapachami, może być dla Was uciążliwy. Długo utrzymuje się na włosach. 

Konsystencja:

Konsystencja zbliżona do gęstości kremu do rąk. Ani za gęste, ani za rzadkie. Po roztarciu w dłoniach dobrze rozprowadza się na włosach. Serum jest dzięki temu wydajne. Wystarczyło mi na ponad miesiąc regularnego stosowania ( 2-3 razy w tygodniu)

Działanie:

Jeśli chodzi o obiecywaną regenerację zniszczonych partii, nie zauważyłam takiego efektu. Włosy nadal były przesuszone i słabo nawilżone. Niestety nie uzyskałam też połysku, który miał się pojawić wraz z użyciem produktu. Zgodnie z obietnicą z etykiety serum przeciwdziałało puszeniu się fryzury. Kosmyki były również wygładzone. Moim zdaniem był to jednak efekt powierzchowny, który nie zmienił na dłużej kondycji moich włosów. 

Ocena: 

3/6

Jak skończyła się moja przygoda z tym produktem? Wizytą u fryzjera i podcięciem! :)



Zaloguj się, żeby dodać komentarz.