Lista blogów » Babeczki na wybiegu!

"Kreatywność jest zaraźliwa. Podaj dalej!" A. Einstein

Zobacz oryginał
plisowanka.jpg




























Która z Was będąc nastolatką czytała "Stowarzyszenie wędrujących dżinsów", a potem oczywiście obejrzała film o tym samym tytule, z Blake Lively zanim została Sereną z Gossip Girl i Americą Ferrerą, późniejszą Brzydulą Betty? Dla urodzonych w okolicach 1990 roku była to chyba jedna z popularniejszych "lektur nieobowiązkowych" (tuż obok Pamiętnika Księżniczki!). Może nie jest to sztuka i kultura wysoka, ale jak to zwykle z takimi bestsellerami bywa, niesie za sobą w bardzo uproszczonej wersji coś więcej niż tylko rozrywkę. Jeśli dodać do takiego prostego przesłania sentencję Alberta Einsteina.... to: my, dorosłe baby możemy nie tylko poćwiczyć swoją kreatywność, ale też mieć trochę zabawy z tej nadmuchanej bańki mydlanej, jaką jest moda. 

___________________________________________________________________________________________________
Po ostatnim spotkaniu u Kokijaże sur la plaże maMY taką rzecz do dzielenia się. Naszymi dżinsami jest spódnica - plisowana w delikatnym kolorze (a jakże! już chyba passe dla światka wielkiej mody) mięty w groszki. 
___________________________________________________________________________________________________

Skąd to się w ogóle wzięło? Jakiś czas temu planowałyśmy swap, ale za mało osób się pojawiło, aby to faktycznie miało przysłowiowe ręce i nogi. To zaprowadziło nas do koncepcji wymiany długoterminowej - czyli np. biorę od Kokijaże tę spódnicę nawet, jeśli nie przyniosłam swoich ubrań albo jej nic nie pasowało, a następnym razem kiedy urządzamy sobie takie wydarzenie ma ona pierwszeństwo w wyborze czegoś z mojej szafy. Kiedy dołączyła do naszego grona Ewa, której to, owa plisowanka również wpadła w oko... jakby nas olśniło i bach! Jest pomysł na taką wspólną wartość. Nie będziemy, tak jak bohaterki książki i filmu, zapisywać na tej spódnicy naszych przygód i przemyśleń. Ale nosząc ją możemy pomyśleć o nadaniu jej naszego osobistego, jedynego, niepowtarzalnego charakteru ;) To nie będą setki stylizacji z tymi samymi asymetrycznymi spodenkami z Zary lub koszulą w biało-czarne paski. To nie będą super outfity w galaktycznych legginsach albo z pseudolitami. To będzie wartość dodana do kawałka materiału. Materiału, który sam w sobie istnieje inaczej niż go postrzegamy - wydaje się lekki i zwiewny, a niekoniecznie taki jest. Materiału, który jest zarazem tłem dla nas, jak i jednocześnie dopełnieniem tego zewnętrznego obrazu wnętrza każdej z noszących ją osób. 

IMG_4736.JPG

mesie1.jpg


mesie.jpg


IMG_4609.JPG


Kokijaże prezentowała już na swoim blogu spódnicę w wersji świeżej i delikatnej (o tutaj: kokijaze.blogspot.com) Kiedy jeszcze w ogóle w głowach nie świtał nam zamysł wędrującej plisowanki. Ja już z tą świadomością zestawiłam ją po swojemu i oczywiście adekwatnie do panującej pory roku. Trochę zimowo, trochę jesiennie. Jest nuta vintage i babcine elementy, trochę błysku i kapelusz.

IMG_4731.JPG


mesie2.jpg


IMG_4670.JPG


___________________________________________________________________________________________________

kapelusz/hat: Reporter | szal/scarf: prezent od rodziny/gift from my family | okulary/sunglasses: Le Specs via zalando.pl | płaszcz/coat: Zalando Collection | sweter/sweater: Cynthia Rowley | naszyjnik/necklace: ciuchbuda.pl | spódnica/skirt: swap | torebka/bag: vintage po dziadku od babci/vintage from my grandparents | buty/shoes - Massimo Dutti
___________________________________________________________________________________________________

IMG_4747.JPG


Następna wyzwanie podejmuje Rykoszetka, która jest autorką zdjęć z tego wpisu (i kolejnego zarazem też - będzie coś do rankingu kawiarni!). Z resztą jedno nasze popołudnie w pewnym cafe obfitowało w taką burzę mózgów, że... szykują się same fajne rzeczy! Choć bardziej w naszej lokalnej wrocławskiej blogosferze. Ale o tym wkrótce! Może przekażemy tę kreatywność dalej do innych miast, a nawet krajów!

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.