szycie na zjazd - gorset 1860
Zobacz oryginał pon., 15/07/2013 - 22:00Szybciutki update! Dom pusty, w związku z czym materiały mogły zostać wygrzebane spod biurka bez narażania się na skargi domowników.
Maraton zjazdowy uważam za rozpoczęty. Zaczęłam od gorsetu. Gorset niełatwą jest sprawą, a ja gorseciarką dość marną, dlatego uciekłam się do tego samego oszustwa, co w przypadku gorsetu edwardiańskiego - kupiłam używany gorset i dostosowałam do swoich potrzeb.
Zainwestowałam całe 10 zł w tandetny, zamykany z boku na haftki gorset w rozmiarze XL.
Jakie naniosłam na niego poprawki:
- zaszyłam boczne zamknięcie, a otwarłam go z przodu
- przyszyłam guziki (pełnią rolę busk'a)
- usztywniłam gorset, dodając osiem tuneli
- poszerzyłam go na biodrach klinami.
Najgorzej zawsze jest z usztywnieniem, i tak było w tym przypadku. Nie mam czasu na latanie po Castoramach i Praktikerach (no dobra, mam, ale mi się nie chce), więc po raz kolejny z pomocą przyszedł tata-złota rączka, który wykonał dla mnie fiszbiny z pociętej plastikowej płyty. Niestety okazała się bardziej giętka niż myślałam, i musiałam wkładać po 2, 3 listewki do jednego "tuneliku", a i tak gorset niezbyt mnie ściska. Zawsze jednak można fiszbiny wymienić, a wtedy zmieni się też na lepsze kształt sylwetki.
Ostatecznie - to tylko gorset, prototyp, mający mi służyć zamiast prawdziwego. Potrzebowałam czegoś, co nadałoby całości bardziej historyczny wygląd, i jak na razie gorseciątko spełnia swoje zadanie.
Oto kolejna porcja zdrożnych zdjęć, tym razem dołu nie pokazuję, bo stanowią go niezbyt romantyczne jeansy (pantalonów jeszcze nie ma):
Gorset tuż po zakupieniu. Jak widać - SPORY. O wcięciu w talii można pomarzyć
I już po przeróbce. Przez brak buska troszkę się krzywi :/
Klin na biodra
Tył (tak, znowu mimo wszystko gorset jest za duży i jestem w stanie dowiązać się do końca. Ech...)
I próba, jak gorset prezentuje się w zestawie z krynoliną.
Potwierdzam - talia + krynolina = węższa talia.
Już nie mogę się doczekać, jak to wszystko będzie się prezentować z suknią ;)
Wracam do szycia, do zobaczenia wkrótce! :)
P.S. Macie dosyć tej ściany? Ja też! Jakiś miesiąc, dwa i będzie w końcu biel :P
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



