Lista blogów » Różnotematycznie.
Wczoraj wieczorem dotarła do mnie (przez Facebook'a, a jakże :D) informacja o tym, że na terenie mojej uczelni (wydział niedaleko mojego, uczy się tam moja przyjaciółka) wybuchł pożar- spaliły się budynki gospodarcze. Z tego co widziałam na filmikach, to mocno się jarało... Całe szczęście, że ewakuowano strusie, które tam hodują. I że padał ogromny grad, natura pomogła ugasić pożar. Ciekawe, jaka była przyczyna... Pomyśleć, że takie coś mogło spotkać np. mój wydział. Dziwnie mi z taką świadomością...
Dopas(k)owana :)
Zobacz oryginał czw., 09/05/2013 - 15:57Hej! ;)
Jeszcze tylko jutro i weekend! Na samą myśl na mojej twarzy pojawia się uśmiech. Jeszcze tylko zajęcia jutro i będzie z głowy na dwa dni :D plany już są, także jestem zadowolona- mam nadzieję, że wszystko wypali. Chociaż plany planami, ale spontaniczne wyjścia często dają jeszcze więcej radości- zwłaszcza z bliskimi, z którymi na co dzień nie przebywa się tak często, jak by się chciało, albo nawet spędzając czas, nie przykuwa do tego zbyt wielkiej uwagi. Także wczorajszy plenerowy wypad na piwo jak najbardziej udany- przy pięknej pogodzie i rozmowach :)
Dziś mam dla Was mój najnowszy zestaw. Paski uwielbiam od dawna- często to podkreślam i często dodaję zestawy z tym deseniem. Można powiedzieć, że kolorystycznie outfit jest on podobny do poprzedniego. Zamieniłam bordową bluzkę na bordowe legginsy, a pasiaste legginsy na szeroką, pasiastą koszulę, którą zapięłam pod szyją. Zamiast bieli jest beż, to zasadnicza różnica. Całość podobna jest jedynie właśnie w kolorach- bo styl zupełnie inny, bardziej dziewczęcy. Wyjątek od tej "dziewczęcości" stanowi naszyjnik, ale ja lubię kombinować z dodatkami na różne sposoby. Jak Wam się wydaje, pasuje to do siebie? ;)
legginsy- Romwe
koszula- Sheinside
buty- no name
naszyjnik- Persunmall
kokardki- Coquet
Wczoraj wieczorem dotarła do mnie (przez Facebook'a, a jakże :D) informacja o tym, że na terenie mojej uczelni (wydział niedaleko mojego, uczy się tam moja przyjaciółka) wybuchł pożar- spaliły się budynki gospodarcze. Z tego co widziałam na filmikach, to mocno się jarało... Całe szczęście, że ewakuowano strusie, które tam hodują. I że padał ogromny grad, natura pomogła ugasić pożar. Ciekawe, jaka była przyczyna... Pomyśleć, że takie coś mogło spotkać np. mój wydział. Dziwnie mi z taką świadomością...
Buziaki,
Kats.
PS. Został ostatni dzień konkursu! Zapraszam serdecznie do udziału! :)
Do wygrania śliczne naszyjniki. Naprawdę nie musicie wiele robić- wystarczy udostępnić TO zdjęcie oraz polubić Katsuumi na Facebooku :)
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



