Moja ulubiona pora roku
Zobacz oryginał pon., 06/05/2013 - 17:38Ostatnio ciągle żyję w biegu- dzisiaj wyrwałam właśnie pół godzinki na przygotowanie wpisu dla Was. Ale w sumie... lubię to. :) Lubię ciągle gdzieś biec, gonić, dzwonić i mieć pełne ręce roboty- jednym słowem na pewno nie ma czasu na nudę, a każdą chwilę można dobrze spożytkować- i to najważniejsze. Takie dni właśnie niesamowicie uczą organizacji czasu i tego jak zaplanować dzień, żeby ze wszystkim zdążyć.
I w końcu mamy taką wiosną, jaką lubię najbardziej... :) wszędzie kolorowo, pachnąco, ciepło i ćwierkająco. ♥
Dzisiaj odkryłam, że modlić można się niemalże w każdym momencie. Tzn. niby to takie oczywiste, że modlitwa ma wiele form i dialog z Panem Bogiem może towarzyszyć każdej czynności lub po prostu nią być, bo jeśli coś robimy na Jego chwałę, to czy nie jest to modlitwą? No dobra, ale czy modliliście się kiedyś na... basenie? ;> Ja dzisiaj testowałam to pierwszy raz i powiem Wam, że nawet nie wiem, kiedy przepłynęłam wyznaczone 34 długości, a pływało się baaardzo przyjemnie. Zdecydowanie idealny czas, który można poświęcić właśnie na rozmowę z Bogiem- spróbujcie. ;)
Maturzyści! POWODZENIA! Trzymam za Was mocno kciuki i pamiętam w modlitwie. :)
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



