kobaltowa dama
Zobacz oryginał śr., 24/04/2013 - 23:28Kobaltowy, chabrowy czy atramentowy.. Wielcy specjaliści od kolorów zapewne rozróżniają wszystkie te barwy.. Dla niektórych między nimi jest przepaść wielkości Rowu Mariańskiego, albo jeszcze większa. Jak dla mnie, wcale nie trzeba być facetem by takich przejść odcieni zupełnie nie dostrzegać. W rezultacie tytuł jaki został nadany tej sesji wynika tylko i wyłącznie z moich upodobań stylistycznych..
Pomijając przechodzenie barw w inne odcienie, a jednocześnie pozostając w temacie kolorów, chciałabym przedstawić Wam mój pomysł na połączenie mocnej trójki. Kobaltowy płaszcz bardzo kontrastuje z soczystą fuksją, eleganckich spodni. Na spodnie te polowałam dość długo.. Niczym leśniczy podglądałam dziką zwierzynę, podlewałam wzrokiem, jak ogrodnik piękne słoneczniki.. Wzdychałam do nich dnie i noce, niemal zapomniałam o Bożym świecie, odkrywając w sobie nowe pokłady miłości do fuksji oraz ukrytą dotąd namiastkę siebie, świadczącą o byciu victim of elegance. Po prostu wiedziałam, czułam to w sercu, że muszą rozświetlić moją szafę. Wreszcie wymyśliłam jedyny sposób by je mieć! I oto ukazałam się w tym cudeńku mojemu Lubemu! Oszołomił go nie tylko kolor! Wierzcie mi lub nie, każdy tyłek wygląda w nich co najmniej dobrze!
Toczek, który gości na mojej głowie to moja ulubiona ozdoba.. Często zakładam ją nawet w zwyczajne, zwłaszcza złe dni. Poprawia mi humor, a to że kosztował jedyne 6 całych, polskich złotych, w ogóle wprawia mnie w rozbawienie. Otóż historia jego jest banalnie prosta.. Przynajmniej ta wymyślona przeze mnie, ale to innym razem;)
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.




