Lista blogów » Domowa Kostiumologia

soundtracki z filmów kostiumowych

Zobacz oryginał

Od dawna chodził za mną pomysł podzielenia się z wami moimi ukochanymi ścieżkami filmowymi. A żeby jakoś to jeszcze wiązało się z tematyką bloga, postanowiłam ograniczyć się do filmów kostiumowych. Wybór nie był trudny, bo dziwnym trafem tak się złożyło, że większość moich najukochańszych soundtracków napisano właśnie do takich filmów. Reszta to "naciągane" filmy kostiumowe, w których jednak kostiumy się pojawiają ;)

Nie wiem, czy poniższa muzyka dzieli się na jakieś konkretne miejsca czy pozycje. Po prostu wrzucę po kolei te propozycje, które przychodzą mi do głowy.


Jane Eyre (ALEŻ zaskoczenie...)

Jestem bardzo wrażliwa na muzykę w filmie, ale to, co zrobił tu Dario Marianelli, to już przegięcie. Po usłyszeniu jednej znajomej nuty z tego filmu zamieram, cokolwiek robię, i zamieniam się w słuch, przenosząc na wietrzne wrzosowiska... I nie ruszam się, dopóki utwór się nie skończy. (Dlatego często mam problem z odwiedzaniem bloga Porcelany :D) Nic nie wywołuje we mnie aż takiej emocjonalnej reakcji, no może poza muzyką Florence, ale to zupełnie inny rodzaj emocji.




Fortepian

Muzyka z tego filmu była moim pierwszym z nim zetknięciem. Najpierw usłyszałam poniższy utwór, potem odnalazłam pozostałe, obejrzałam parę scen na YouTubie, i stwierdziłam, że absolutnie, absolutnie muszę go zobaczyć. Bałam się jednak rozczarowania, więc odkładałam to w nieskończoność, aż wreszcie pewnego dnia obudziłam się z myślą: "Dzisiaj obejrzę Fortepian!" Rozczarowanie? Odrobinkę, ale mój stosunek do tej muzyki nie zmienił się ani trochę - nadal absolutnie czaruje.




Coco Chanel

Sam film widziałam wieki temu i niewiele z niego pamiętam. Całkowicie przypadkowo na moim komputerze znalazł się kiedyś cały soundtrack, którego nie słuchałam namiętnie, a który - z braku laku - przegrałam na telefon. Odtąd towarzyszył mi w każdej podróży i stał się sztandarową muzyką, którą serwuję sobie, gdy potrzebuję odrobiny inspiracji.




Cracks

Jak widzicie, nierzadko moje ulubione filmy zawierają też moją ulubioną muzykę filmową. Tutaj to akurat nie przypadek, bo soundtrack Javiera Navarrete tak doskonale współgra ze scenariuszem, zdjęciami i wspaniałą Evą Green, że niemal ten film współtworzy.





Alicja w Krainie Czarów

Mówcie, co chcecie o filmie - mi też średnio przypadł do gustu - ale ścieżka dźwiękowa jest magiczna! Zwłaszcza poniższy kawałek. (Aha, i tak, według mnie to jest po części film kostiumowy - przypomnijcie sobie tylko sekwencje, dziejące się w "normalnym" świecie.)





Sherlock Holmes (obie części)

Muzyka z Sherlocka, obdarzona wiktoriańsko-dziewiętnastowiecznym smaczkiem jest rozpoznawalna na pierwszy rzut... ucha, podobnie jak chyba wszystkie kompozycje Hansa Zimmera (który reżyser filmu akcji nie marzy o współpracy z tym geniuszem...)




Anna Karenina

Nie jestem wielką fanką tego filmu, ale soundtrack bardzo mi się podobał. W ucho wpada zwłaszcza ta prosta rosyjska piosenka, która sprawia, że mam ochotę wyciągnąć stare podręczniki do tego języka, albo przeczytać "Saszeńkę" (pisałam o niej tutaj).





To chyba wszystko, o czym chciałabym dzisiaj wspomnieć. Oczywiście jest MASA innych filmów (czy seriali, czyt. Downton Abbey, albo Emma z 2009 roku), w których muzykę uwielbiam i cenię, ale prawdopodobnie o nich chwilowo zapomniałam, albo nie są moimi ulubionymi pozycjami. 

Czekam oczywiście na wasze propozycje! ;)

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.