Uroda to kolor. Jackie Kennedy.
Zobacz oryginał ndz., 17/02/2013 - 21:41Często, przeglądając blogi modowe spotykam inspiracje czy rozważania związane z ikonami mody takimi jak Audrey Hepburn czy Marilyn Monroe. Ale czy ktoś kojarzy jeszcze jakieś inne, może mniej znane w dzisiejszych czasach postaci? Za jedną z takich zapomnianych uważam Jacqueline Kennedy. To prawdziwa femme fatale, w której życiorysie nietrudno doszukać się tragicznych zwrotów akcji. Śmierć męża, prezydenta USA, odnalezienie szczęścia w ramionach Onassisa, kolejna tragedia, seria oskarżeń, w końcu śmierć kolejnego małżonka, niechęć otoczenia...
U Jackie uwielbiam kolory. Jako amerykańska pierwsza dama zazwyczaj musiała wybierać stroje o prostym, eleganckim kroju, spokojne, bez ogromnego dekoltu, zakrywające sporą powierzchnię ciała. Ale nigdy nie wyglądała szaro i nudnie. Stawiała na kolor. Upodobała sobie szczególnie odcienie pastelowe.
Jej stylizacje były zawsze idealnie dopracowane. Torebka w identycznym odcieniu co sukienka, kapelusz perfekcyjnie dobrany do reszty stroju. Często nosiła też eleganckie białe rękawiczki i perły. Chociaż te rękawiczki kojarzą mi się trochę z Perfekcyjną Panią Domu, z drugiej strony nadają zestawom fajny efekt, współgrają z pastelowymi sukienkami, a przede wszystkim dodają szyku. 

Jackie to również mistrzyni w dobieraniu do stroju subtelnych dodatków. Tu eleganckie klipsy, tam naszyjnik albo sznur pereł, gdzie indziej urzekająca broszka, a w ręce mała szykowna torebka... Wszystko zawsze pasowało do siebie w stu procentach, jak gdyby od zawsze czekało w takiej formie na jakimś manekinie w bardzo luksusowym butiku.


Kocham elegancję w takim wydaniu. Stuprocentowa kobiecość bez zbędnej nagości. Filigranowa, dziewczęca, urocza. Idealna w każdym calu. Sądzę, że jeśli tylko zostanę żoną jakiegoś prezydenta albo nieziemsko przystojnego milionera będę chciała tak właśnie wyglądać w wieku 30, 40, 50 lat. ;)



Jacqueline pokazała również milionom kobiet, które tak jak ona mają mało kobiecą figurę (mały biust, niezbyt wielkie wcięcie w talii, drobna budowa bez krągłości) i krótkie włosy, że mogą wyglądać pięknie na wiele sposobów. Że w modzie mogą być odważne, mogą eksperymentować z kolorami i kontrastami, formami, wzorami. I o to właśnie w modzie chodzi.

Co myślicie o takich wpisach? Fajny pomysł czy wolicie jakieś nowe zestawy mojego autorstwa? Mam jeszcze w głowie parę takich inspirujących osób i już nie mogę doczekać się kolejnych postów! Może uda nam się z Mamą wybrać w najbliższych dniach na parę sesji, a więc będę miała zapas swoich zdjęć. Zestawy już przygotowane, zwarte i gotowe czekają równiutko ułożone na tapczanie :) Przy okazji... Pamiętacie jak ostatnio rozpisywałam się o moim konkursie z polskiego? Jestem laureatką, do tej pory nie mogę w to uwierzyć, to takie fajne uczucie zostać docenionym! :) Buziaki, do następnego!
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



