Syberia
Zobacz oryginał pon., 21/01/2013 - 18:27Odliczam dni do wiosny. Im większy mróz, tym bardziej marzę o słońcu, to normalna reakcja organizmu. Bronię się też przed wirusami. Mycie rąk po każdym przyjściu z domu to już niemalże rytuał. Picie herbaty z miodem , imbirem i cytryną to przyjemność , którą delektuje się co wieczór, czasami zastępując ją kakao.Nie zapominam o ciepłych rękawiczkach i szaliku , ( choć zdjęcia poniżej przeczą tym tezom). Pogoda , w którą robiłyśmy te zdjęcia z Basią nie była jeszcze taka zła, dlatego skusiłam się na pozbycie wierzchniego okrycia choć na moment. Teraz przy - 17 nikt mnie do tego nie namówi.
I'm counting down the days until spring. It becomes more the frost, the more I dream about the sun, this is normal body reaction . Also defend against viruses. I'm washing hands after coming out of the house is a ritual. Drinking tea with honey, ginger and lemon is a pleasure that relishes every evening, sometimes I replaced tea - cacao. I don't forget warm gloves and scarf (although the pictures below contradict the theses). Weather, in which we did these pictures with Barbara, was not bad, so I tempted to get rid of my outer garment.Now is - 11 and nobody don't convince me to do.
ombre sweter/ ombre sweater - River Island, futrzata kamizelka / long fur waistcoat - coolcat , leginsy/ leggings - sh, botki na koturnie / high wedges - Deichmann, naszyjnik/ necklace- Carry, kolczyki/ earrings- CIUCHBUDA czapka/ fur hat - rivage, torebka/ bag- sh.
fot. B. Kruczkowska.
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



